WAŻNE
TERAZ

Magierowski: Atak na Iran i lekcje z Iraku

Wodór z węgla może zmienić motoryzacyjną przyszłość Polski. Na razie nie mamy żadnej stacji

Mogłoby się wydawać, że w dzisiejszych czasach posiadanie sporych zasobów węgla nie jest szczególnie korzystne. Nowo utworzony zespół poselski rozważa jednak pozyskiwanie z niego wodoru, a ten może być paliwem samochodów przyszłości.

Kilka minut i znów 500 km zasięgu. Z gniazdka tego nie uzyskamy.Kilka minut i znów 500 km zasięgu. Z gniazdka tego nie uzyskamy.
Źródło zdjęć: © PAP/Tomasz Gzell
Tomasz Budzik

Parlamentarny Zespół ds. Bogactw Naturalnych i Aktywów Narodowych składa się z ośmiu posłów Konfederacji. Choć pod względem politycznym ci parlamentarzyści nie stanowią istotnej siły, podczas pierwszego spotkania zespołu można było usłyszeć interesujące nowiny. Jednym z tematów posiedzenia była bowiem kwestia gazyfikacji węgla. Jak podkreślano podczas spotkania zespołu parlamentarnego, gazyfikacja umożliwia wykorzystanie tych zasobów węgla, które znajdują się zbyt głęboko, by możliwe czy opłacalne było jego tradycyjne wydobycie. Proces gazyfikacji z założenia odbywa się pod ziemią, a jego produktem jest gaz syntezowy, który zawiera m.in. wodór.

To mogłoby być interesujące nie tylko dla przemysłu chemicznego, ale również dla motoryzacji. Dlaczego? Zaostrzane limity emisji CO2 przez samochody popychają producentów do prezentowania coraz większej liczby hybryd plug-in oraz ładowanych z sieci pojazdów elektrycznych. O tych ostatnich jest dziś głośno, ale nie oznacza to, że będą one przyszłością motoryzacji. Może stać się inaczej. Dlaczego? Po pierwsze, auta ładowane z sieci są zdecydowanie mniej wygodne ze względu na długi czas uzupełniania stanu akumulatorów. Po drugie, problemem jest również dostępność rzadkich minerałów koniecznych w znacznej ilości do produkcji baterii o dużej pojemności.

Inną drogą, którą może pójść motoryzacja, jest właśnie wykorzystanie wodoru. Na europejskim rynku od kilku już lat dostępna jest Toyota Mirai. Sercem tego samochodu jest zespół ogniw paliwowych. Zamieniają one na energię elektryczną dostarczany ze zbiornika wodór. Uzupełnienie tego baku trwa kilka minut.

Japończycy niedawno zapowiedzieli drugą generację tego modelu. Mirai zdecydowanie wyładniał i ma zyskać na zasięgu, który wyniesie 650 km. Wygląda na to, że największa firma motoryzacyjna świata właśnie w autach na wodór upatruje alternatywy dla pojazdów na benzynę czy olej napędowy. W Polsce mamy jednak z tą technologią problem.

A kto powiedział, że ekologia nie może być atrakcyjna?
A kto powiedział, że ekologia nie może być atrakcyjna? © Filip Buliński

Choć, jak informuje Toyota, na całym świecie sprzedano jak dotąd 10 tys. Miraiów, szansa, że kiedykolwiek spotkaliście ten model na ulicach, jest niezwykle mała. Z prostego powodu. W Polsce nie ma ani jednej stacji, na której można byłoby zatankować wodór. Sytuacja ma się zmienić w 2021 r. Za inwestycję odpowiedzialni będą Lotos i Toyota, a punkty powstaną najprawdopodobniej w Warszawie oraz Gdańsku.

Plany z 2015 r. zakładały powstanie w Polsce do 2030 r. przynajmniej 30 stacji umożliwiających tankowanie wodoru. Od tamtego czasu niewiele zrobiono, by zrealizować to założenie. Nawet jeśli się uda, może okazać się to zbyt małą liczbą. Coraz efektywniejsze wykorzystanie drogich metali, jak platyna, w procesie produkcji ogniw paliwowych ma przełożyć się na znaczne obniżenie cen aut tego typu. Jeśli do tego okaże się, że w Polsce można łatwo produkować wodór, przyszłość motoryzacji nad Wisłą może być znacznie ciekawsza, niż do tej pory sądzono.

Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Pierwsza jazda: Changan Deepal S05 - kopiuj, wklej
Pierwsza jazda: Changan Deepal S05 - kopiuj, wklej
Test: Rolls-Royce Spectre Black Badge - najmocniejszy w historii marki
Test: Rolls-Royce Spectre Black Badge - najmocniejszy w historii marki
Opel zapowiada ostrą Corsę. Nie będzie taka, jak myślicie
Opel zapowiada ostrą Corsę. Nie będzie taka, jak myślicie
Te marki rządzą w elektrykach. O Tesli możecie zapomnieć
Te marki rządzą w elektrykach. O Tesli możecie zapomnieć
40 tys. elektryków do serwisu. Może wybuchnąć pożar
40 tys. elektryków do serwisu. Może wybuchnąć pożar
Lamborghini rezygnuje z elektryków. Zrozumieli, że ludzie ich nie chcą
Lamborghini rezygnuje z elektryków. Zrozumieli, że ludzie ich nie chcą
Motoryzacja się zmienia. Polska może więcej zyskać niż stracić
Motoryzacja się zmienia. Polska może więcej zyskać niż stracić
Produkują elektryki. Zwolnią 12 proc. załogi
Produkują elektryki. Zwolnią 12 proc. załogi
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯