BMW uzupełnia gamę iX3 o nową wersję z mniejszym (ale wciąż niezłym) zasięgiem
Po niedawnej premierze rewolucyjnego dla BMW iX3 Niemcy uzupełniają gamę o nieco spokojniejszą pod kątem osiągów wersję. Mamy tu mniejszy akumulator i napęd tylko na tylne koła. Mimo to, producent deklaruje ponad 600 km zasięgu.
BMW rozszerza rodzinę Neue Klasse o nowy wariant iX3 o oznaczeniu 40. To podstawowa wersja modelu, która dołączy do oferty kilka tygodni po rynkowym starcie pierwszej odmiany. W odróżnieniu od iX3 50 xDrive producent postawił tu na klasyczny układ z napędem wyłącznie tylnej osi.
Samochód także korzysta z szóstej generacji technologii BMW eDrive, czy architektury 800V, a za napęd odpowiada wzbudzana elektrycznie maszyna synchroniczna na tylnej osi. Jak podaje producent, takie rozwiązanie nie wymaga magnesów trwałych ani metali ziem rzadkich.
Według danych BMW iX3 40 rozpędza się do 100 km/h w 5,9 s, a prędkość maksymalna wynosi 200 km/h. Energię zapewnia akumulator z nowymi cylindrycznymi ogniwami litowo-jonowymi. BMW podaje, że ich gęstość energii jest o 20 proc. wyższa niż w pryzmatycznych ogniwach poprzedniej generacji.
Akumulator zbudowano w układzie cell-to-pack, a jego konstrukcję zintegrowano bezpośrednio z nadwoziem. Według producenta pozwala to ograniczyć masę i poprawić sztywność auta. A co z zasięgiem? Ten wynosi według deklaracji 635 km, co jest niezłym wynikiem. Przypomnijmy, że 50 xDrive oferuje ponad 800 km zasięgu.
Pod względem ładowania BMW nie ma się czego wstydzić - maksymalna moc na ładowarce DC sięga 300 kW, co pozwoli w 10 minut uzyskać energię wystarczającą do przejechania kolejnych 300 km. Z kolei naładowanie od 10 do 80 proc. ma zająć 21 min.
W standardzie auto otrzyma ładowarkę pokładową 11 kW, a opcjonalnie będzie dostępna wersja 22 kW. W takim układzie pełne naładowanie akumulatora ma potrwać nieco ponad 4 godz. iX3 40 obsłuży też ładowanie dwukierunkowe, więc może pełnić rolę mobilnego magazynu energii.
Nowa odmiana ma trafić na rynek latem 2026 r. Cena na razie nie została zdradzona, ale w Niemczech tańsza wersja kosztuje o 7,5 tys. euro mniej niż 50 xDrive. Jeśli podobny poziom zostanie zachowany w Polsce, możemy liczyć na kwotę niespełna 280 tys. zł.