WAŻNE
TERAZ

Szalony czeski finał. Jest nowa mistrzyni Wimbledonu!

Denza Bao 5 pierwszym SUV-em marki w Europie. To nietypowa hybryda

Marka premium koncernu BYD coraz mocniej wchodzi do Europy i podczas Festiwalu Prędkości w Goodwood zaprezentowała swojego pierwszego SUV-a - nowy model Bao 5. Jeśli go skądś kojarzycie, to nic dziwnego.

Denza Bao 5Denza Bao 5
Źródło zdjęć: © materiały prasowe | Denza
Szymon Jasina

Na początek należy się małe wytłumaczenie, a przynajmniej taka próba, bo polityka dotycząca marek i modeli w chińskich koncernach potrafi być bardzo zagmatwana. Otóż w 2023 r. BYD postanowiło stworzyć markę Fangchengbao, która w swoim portfolio miała mieć SUV-y i auta terenowe. Pierwszym z nich był bohater tego tekstu - Bao 5. Jak więc widać, choć model ten dopiero ma europejską premierę, to tak naprawdę ma już trzy lata. Co więcej, BYD stwierdziło, że jednak poza Chinami auta Fangchengbao będą sprzedawane jako modele marki Denza. Czemu? Do końca nie wiadomo. Nie wiadomo też, czemu w Chinach Fangchengbao teraz wprowadza też sedany, kombi, a nawet planuje sportowy supersamochód konkurujący z Denzą.

Odkładając jednak te zawiłości - w Europie ma być łatwiej. BYD to marka popularna, Denza to premium, a Yangwang ma mieć ofertę najbardziej luksusową. Zatem Denza Bao 5 to pierwszy SUV premium koncernu BYD, który wchodzi do Europy. Mierzy on 4921 mm długości (w wersji Ultimate), 1970 mm szerokości i 1920 mm wysokości, a jego rozstaw osi to 2800 mm. Bagażnik pomieści niezłe, ale niespecjalnie imponujące 475 l (po złożeniu tylnej kanapy i licząc do dachu objętość ta wzrasta do 1736 l).

Stylistyka to nawiązanie do klasyki. Pudełkowaty kształt ma przywodzić na myśl klasyczne terenówki i nie jest to przypadkiem, gdyż Denza Bao 5 to auto zbudowane na ramie i obiecujące ponadprzeciętne możliwości terenowe. W kwestii wyglądu podobnie jest w środku, gdzie oczywiście mamy klasyczne dla aut z Państwa Środka ekrany, ale tunel środkowy z licznymi przełącznikami i masywną dźwignią automatycznej skrzyni biegów ma nawiązywać do klasycznych terenówek.

Denza Bao 5 to hybryda plug-in, ale taka bardziej po chińsku. BYD (choć marka miała spalinowe początki) mocno kojarzy się z autami elektrycznymi, ale w swojej ofercie (szczególnie w Europie) mocno stawia na hybrydy. Jak to połączyć?

Denza Bao 5
Denza Bao 5 © materiały prasowe | Denza

Napęd Denzy Bao 5 opiera się przede wszystkim o dwa silniki elektryczne. Ten na przedniej osi generuje maksymalnie 272 KM, a na tylnej 388 KM. Do tego dochodzi benzynowa jednostka 1,5 l o mocy 150 KM. Cały ten zestaw jest tak zarządzany, że maksymalnie może zaoferować kierowcy 544 KM. To przekłada się na niezłe osiągi. Nieco lżejsza odmiana Elegance osiąga 100 km/h w 4,8 s, a topowa wersja Ultimate w 5,0 s. W obu przypadkach prędkość maksymalna to 180 km/h.

Wracając jednak do samego napędu - jak widać silnik spalinowy jest w stanie dostarczać tylko ułamek pełnej mocy, ale jego zadaniem jest głównie uzupełnianie energii w akumulatorze o pojemności 31,8 kWh. Ten natomiast ma pozwalać na przejechanie do 90 km na samym prądzie (jak widać, zużycie jest naprawdę duże nawet gdy mowa o normie WLTP). Natomiast łączny zasięg to 835 km.

Denza obiecuje spore możliwości terenowe dzięki rozwiązaniu, które nazywa trzema blokadami dyferencjału, które w praktyce mają za zadanie jak najlepszy rozdział momentu obrotowego między koła. O tym, jak w rzeczywistości Bao 5 radzi sobie w terenie, przekonamy się podczas testu.

Salony Denzy rozpoczną przyjmowanie zamówień na Bao 5 jeszcze tego lata. Pierwsze egzemplarze trafią do klientów w czwartym kwartale 2026 r.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!