Na razie możemy to jedynie oszacować na podstawie niemieckiego cennika tego modelu. Explorer u naszych zachodnich sąsiadów kosztuje 74 000 euro i jest to jedyna cena, jedynej wersji ST-Line. Samochód jest wyposażony w nieznany u nas dotąd benzynowy silnik 3.0 EcoBoost w kompilacji z napędem hybrydowym typu plug-in. Łącznie, moc całego układu napędowego to aż 457 KM, co idealnie trafia w taką konkurencję jak Jeep Grand Cherokee SRT z silnikiem o mocy 468 KM.
Trudno dobrze oszacować cenę Forda Explorera w Polsce, ponieważ Ford nie ma w naszej ofercie samochodu podobnego. Przyjrzałem się więc tym najbardziej amerykańskim modelom producenta. Choć ceny Edge’a Titanium i Mustanga GT są dość podobne w Niemczech, to różnice w Polsce są znacznie większe - Mustang jest wyraźnie droższy. Dlatego też cenę Explorera szacuję dość luźno na zakres od 290 do 330 tys. zł.
Z całą pewnością będzie to najdroższy model Forda w polskiej ofercie. Jednocześnie największy model osobowy, wyposażony w najmocniejszy i najbardziej zaawansowany technicznie napęd. Nawet przy założeniu ceny wyższej – 330 tys. zł – i porównanie tego auta z konkurencją, Explorer nie będzie drogi. Wręcz przeciwnie.
Wspomniany Jeep Grand Cherokee SRT kosztuje u nas 385 tys. zł i jest to cena atrakcyjna. Znacznie droższe są na przykład niemieckie czy brytyjskie SUV-y o podobnej mocy.
Przykładowo, 404-konny Range Rover w wersji plug-in jest wyceniony na ponad 550 tys. zł. Zresztą, w przypadku tego modelu nie ma mowy o kwotach niższych niż pół miliona. BMW X5 w wersji hybrydowej nie występuje, ale dostępny jest diesel 550d o mocy 400 KM. Cena? 440 700 zł.
Moim zdaniem w swojej kategorii Ford Explorer może stać się hitem, ale pod jednym warunkiem – że importer nie przesadzi z ceną, a samochód będzie jakościowo dobry. Mówiąc wprost — jeśli Explorer nie pójdzie tą drogą, co Edge. Klienci dużych SUV-ów z utęsknieniem patrzą w kierunku dużych silników. 3-litrowy benzyniak, oszczędny w mieście dzięki hybrydzie, może być więc strzałem w 10.