Papież Franciszek ceni sobie skromne auta. Podczas pielgrzymek wybiera zazwyczaj proste, nierzucające się w oczy pojazdy. Był widywany m.in. na tylnej kanapie Forda Focusa czy kilku modeli Dacii. Teraz będzie poruszał się równie skromnym elektrykiem, jakim jest białe BMW i3.
Ten niewielki i niezbyt okazały samochód to prezent od włoskiego oddziału marki. "Firma, której mam zaszczyt przewodniczyć, zdecydowała się podarować Ojcu Świętemu BMW i3. To auto, które świadczy o naszym holistycznym podejściu do zrównoważonego rozwoju. Znajduje się w czołówce pod względem wpływu na środowisko, zarówno z punktu widzenia wykorzystania czystej energii w fazie produkcji, jak i odpowiedzialnego korzystania z zasobów, aż po recykling pod koniec cyklu życia" - powiedział Massimiliano Di Silvestre, prezes BMW Italia.
Co ciekawe, nie będzie to jedyny w pełni elektryczny pojazd w papieskiej flocie, bowiem w Watykanie służy już Nissan Leaf, a kilka miesięcy temu, w maju 2021 roku, podobne auto obiecał również Fisker. Samochód ma być gotowy w 2022 roku i w przeciwieństwie do opisywanego BMW, będzie wyróżniał się zmodyfikowanym dachem pozwalającym papieżowi na przyjęcie pozycji stojącej i pozdrawianie wiernych.
Póki co jednak to i3 dzierży miano najnowszego elektrycznego papamobile, co — jak twierdzą przedstawiciele BMW — doskonale współgra ze wskazaniami głowy Kościoła, zawartymi w encyklice "Laudato si", dotyczącej ochrony "wspólnego domu", jakim jest nasza planeta.