Trzeba było tak od razu. Mazda 6e dostała nowy akumulator i solidną moc ładowania

Szybko poszło. Ledwo rok po premierze Mazda wprowadza istotne zmiany w swojej elektrycznej limuzynie 6e na rok modelowy 2027. Auto dostanie większy akumulator LFP, wyższą moc ładowania i kilka poprawek w układzie jezdnym, oprogramowaniu oraz wyposażeniu.

Mazda 6e (2027)Mazda 6e (2027)
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Mazda
Filip Buliński
Przenosi na stronę główną wp.pl

Mazda 6e na rok modelowy 2027 z poprawkami w napędzie i zawieszeniu

Mazda lubi iść swoją ścieżką. Często wychodzą z tego ciekawe rzeczy, które cieszą się uznaniem klientów, jak np. utrzymywanie MX-5 przy życiu czy wprowadzenie 6-cylindrowego diesla do gamy dużych SUV-ów. Trudno jednak było zrozumieć decyzje podejmowane przy Maździe 6e.


DLA CIEBIE
30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii


Ta była bowiem dostępna w dwóch wariantach - podstawowym z mniejszym akumulatorem i wysoką mocą ładowania oraz tzw. Long Range z dużym akumulatorem, ale... niską mocą ładowania, co w teorii nie miało większego sensu. Twórcy tłumaczyli to tym, że podczas podróży i tak trzeba robić dłuższe postoje na jedzenie i toaletę. Wprowadzone zmiany sugerują jednak, że odbiorcy twierdzą inaczej.

Mazda postanowiła bowiem wycofać oferowane wersje i zastąpić je jedną, z nowym akumulatorem. Zastosowano tu nową baterię litowo-żelazowo-fosforanową (LFP) o pojemności 78 kWh, dzięki czemu zasięg tej elektrycznej limuzyny ma wzrosnąć do 560 km według WLTP. Jednocześnie Mazda zwiększa możliwości szybkiego ładowania prądem stałym do 200 kW (dotychczasowy Long Range mógł się ładować z mizerną mocą 95 kW).

Według informacji producenta przy optymalnych warunkach uzupełnienie energii od 10 do 80 proc. ma zająć 24 min. W czasie takiego postoju kierowca ma odzyskać niemal 400 km dodatkowego zasięgu. Mówiąc w skrócie - to układ, który spotkamy także we właśnie debiutującym na rynku modelu CX-6e.

Zmiany nie kończą się na akumulatorze. Mazda zapowiada też inne zestrojenie napędu. Pedał przyspieszenia ma reagować szybciej, a auto będzie przyspieszać szybciej do 100 km/h o 0,3 (7,3 s). Wydajniejsza ma być także rekuperacja.

Mazda 6e (2027)
Mazda 6e (2027) © Materiały prasowe | Mazda

Poprawki objęły również zawieszenie. Przeprojektowane sprężyny i amortyzatory mają podnieść komfort jazdy, a nowa konfiguracja elektrycznego wspomagania kierownicy ma przełożyć się na bardziej precyzyjne prowadzenie samochodu.

Nawigacja, asystenci i nowy tryb Pet Comfort Mode

W dłuższych podróżach pomóc ma odświeżony system planowania trasy. Mazda zmieniła także obsługę 14,6-calowego ekranu dotykowego i rozbudowała sterowanie głosowe. Aktualizację dostały również systemy wsparcia kierowcy. Rozszerzone wspomaganie kierowania ma działać do 160 km/h, a asystent utrzymania pasa ruchu ma interweniować łagodniej.

Mazda 6e (2027)
Mazda 6e (2027) © Materiały prasowe | Mazda

Nowością jest również Pet Comfort Mode. Po opuszczeniu auta system podtrzymuje ustawioną temperaturę we wnętrzu. Mazda wskazuje, że rozwiązanie może przydać się zarówno przy przewożeniu zwierząt, jak i zakupów wrażliwych na temperaturę.

Wraz z modernizacją pojawi się też nowa wersja wyposażenia Homura Plus z czarnymi fotelami z częściowej skóry Nappa, czerwonymi przeszyciami oraz czarnymi akcentami z przodu, z tyłu i na progach. W odmianie Takumi Plus klienci dostaną do wyboru białe albo jasnobrązowe fotele z częściowej skóry Nappa oraz elementy dekoracyjne w ciemnej stylistyce drewna.

Mazda 6e na rok modelowy 2027 jest już dostępna w zamówieniach i nieznacznie podrożała. Cennik otwiera kwota 202,5 tys. zł, co oznacza, że pękła bariera 200 tys. zł (wcześniej auto startowało od 198,5 tys. zł, ale dysponowało znacznie mniejszym zasięgiem). Za wersje Homura Plus i Takumi Plus zapłacimy co najmniej 210,9 tys. zł.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ