Produkcyjna wersja elektrycznego SUV-a Kii debiutuje zaledwie kilka miesięcy po premierze konceptu. Widać, że Koreańczykom zależy na szybkim podboju rynku, a właściwie rynków, gdyż EV5 jest modelem globalnym, który trafi na różne kontynenty.
To bez wątpienia ważna premiera. Reprezentuje bowiem mocno rosnący segment kompaktowych SUV-ów z elektrycznym napędem. EV5 z długością 4615 mm i rozstawem osi na poziomie 2750 mm plasuje się mniej więcej tam, gdzie spalinowy Sportage. Wygląda jednak zupełnie inaczej od klasycznego brata nie tylko na zewnątrz, ale i w środku.
Pudełkowate, minimalistyczne nadwozie dobrze wpisuje się w język stylistyczny elektrycznych modeli Kii. Widać tu sporo nawiązań do większego EV9, a także detali, które przykuwają wzrok. To przede wszystkim wąskie, LED-owe oświetlenie i 21-calowe felgi.
Kabina także sprawia dobre wrażenie. Kia chwali się przede wszystkim przestrzenią. Ciekawym rozwiązaniem wydają się połączone przednie fotele, jak w starych amerykańskich krążownikach.
Docenić należy też sporą liczbę fizycznych przycisków, które towarzyszą nowoczesnym, wystającym ekranom. Na pokładzie nie brakuje również wielokolorowego, nastrojowego oświetlenia i licznych systemów wsparcia kierowcy.
EV5, tak jak inne elektryki koreańskiego koncernu, bazuje na platformie E-GMP, co umożliwia zastosowanie zróżnicowanych napędów elektrycznych. W Chinach model debiutuje z bazowym 218-konnym silnikiem napędzającym przednią oś. Specyfikację dla innych rynków, w tym prawdopodobnie dla Europy, poznamy w późniejszym czasie.