Samochody wodorowe coraz częściej znajdują się w kręgu zainteresowań koncernów motoryzacyjnych. Oczywiście wiele można powiedzieć w tym kontekście o działaniach Toyoty - produkcyjny model Mirai, testy wodorowych ciężarówek, a także tworzenie aut wyścigowych zasilanych ciekłym (!) wodorem. Wiele w tej kategorii robi również między innymi Grupa Renault, VAG czy Stellantis.
Bardzo ważne są również firmy wykonujące kluczowe podzespoły. Jedną z nich jest Bosch, który bardzo mocno rozwija technologię ogniw wodorowych. To właśnie w ich wnętrzu zachodzi reakcja, w wyniku której powstaje energia elektryczna zdolna do zasilania samochodu wodorowego. Bosch rozpoczął swoje inwestycje w 2021 r., a już teraz produkuje swoje pierwsze ogniwa.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
DLA CIEBIEJedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra
Obecny program, rozciągający się na lata 2021-2024, zakładał zainwestowanie 1,5 mld euro w tę technologię. Teraz wiadomo już, że inwestycja zostanie wydłużona do 2026 roku, a także dodatkowo dofinansowana. Tym samym do 2026 r. Bosch zainwestuje łącznie 2,5 mld euro w rozwiązania wodorowe. Do 2030 r. oczekuje za to wygenerowania sprzedaży na poziomie 5 mld euro.
Bosch skupia się na produkcji ogniw do ciężarówek - pilotażowym klientem ma być Nikola Corporation, a w planach jest stworzenie spółki joint venture z Daimlerem, który swoje wodorowe pojazdy ciężarowe wypuści na rynek w drugiej połowie obecnej dekady. Bosch nakłania również ustawodawców do szybszych działań - jego zdaniem technologia wodorowa zaczyna wyprzedzać prawo.