Tesla znów przesuwa premierę Roadstera. Czy jeszcze kogoś to obchodzi?
Elon Musk jest Elonem Muskiem. Dotrzymywanie słowa nigdy nie wychodziło mu najlepiej, a kwestia Tesli Roadster jest tego najlepszym przykładem.
Który to już raz Tesla przesuwa premierę Roadstera? Trudno powiedzieć. Pierwotnie model miał być gotowy jeszcze przed pandemią. Potem był 2021, 2022, 2023 itd. Obecnie mamy 2026, a Tesla w końcu zamierza pokazać to, nad czym podobno pracuje od lat. Premierę Roadstera zaplanowano na 1 kwietnia (to nie żart), ale teraz znów ją przesunięto. Na kiedy?
Na koniec kwietnia, ale bez podania konkretnej daty - Elon Musk potwierdził najnowsze opóźnienie na swojej platformie społecznościowej X, pisząc m.in.: "Prezentacja nowego Roadstera prawdopodobnie pod koniec kwietnia".
Jest dobrze, bo Musk w końcu przeszedł z lat w miesiące, co daje nadzieję, że faktycznie zobaczymy nowy model jeszcze w tym roku. Pytanie tylko, czy kogokolwiek jeszcze to obchodzi?
Wprowadzenie Roadstera było przekładane tak wiele razy, że zahaczyło o kilka prezydenckich kadencji, kilka cykli produkcyjnych Tesli i ogromne zmiany w branży, która - szczególnie w USA - nie sprzyja ostatnio elektrykom.
Mało tego - sama Tesla zdążyła w tym czasie mocno skręcić w stronę robotyki i pojazdów autonomicznych, a Musk twierdzi, że auta niewymagające udziału kierowcy to przyszłość. Czy zatem w gamie marki wciąż jest miejsce dla "najlepszego samochodu dla kierowcy" - jak zapowiadano Roadstera kilka lat temu?
Wszystko to, jak zwykle w przypadku Tesli, jest dość enigmatyczne i nieprzewidywalne. Jeśli wciąż czekacie na Roadstera, to może zobaczycie go pod koniec kwietnia. A może nie...