UX 300e pierwszym elektrycznym samochodem Lexusa

Lexus zapowiadał swój w pełni elektryczny samochód już od jakiegoś czasu, jednak wiadomo było tylko tyle, że będzie to SUV. Na targach Guangzhou International Automobile Exhibition japoński producent odkrył (prawie) wszystkie karty. Ich nowym BEV (Battery Electric Vehicle) jest UX 300e.

Moc szybkiego ładowania UX 300e wynosi do 50 kW, zaś standardowa moc - 6,6 kWMoc szybkiego ładowania UX 300e wynosi do 50 kW, zaś standardowa moc - 6,6 kW
Źródło zdjęć: © fot. mat. prasowe
Filip Buliński

O tym, że Lexus intensywnie inwestuje w elektryfikacje swoich aut, wiadomo nie od dziś. Samochodów z silnikiem diesla już nie oferuje, a hybrydy dominują w gamie modelowej producenta z Kraju Kwitnącej Wiśni. Producent postanowił pójść o krok dalej, dlatego już niedługo w sprzedaży pojawi się pierwszy elektryczny Lexus – UX 300e, który jest pierwszym owocem nowej globalnej strategii Lexus Electrified.

Z zewnątrz trudno odróżnić go od wersji spalinowych czy hybrydowych. Jedyny znakami szczególnymi jest napis "ELECTRIC” w dolnej części tylnych drzwi, oznaczenie modelu, dwie klapki z gniazdem ładowania oraz felgi o bardziej opływowym wzorze. Dodatkowo zastosowano osłonę podwozia. Zmiany w napędzie wymusiły także drobne zmiany w konstrukcji. Dodatkowe rozpórki zwiększyły sztywność platformy GA-C, a siła tłumiąca amortyzatorów została zoptymalizowana.

Z zewnątrz, elektryczny UX różni się od swoich spalinowych braci drobnymi detalami
Z zewnątrz, elektryczny UX różni się od swoich spalinowych braci drobnymi detalami © fot. mat. prasowe

Do napędu, Lexus wykorzystał 150-kilowatowy (204 KM) silnik elektryczny z maksymalnym momentem obrotowym o wartości 300 Nm, dostępnym od chwili dotknięcia pedału przyspieszenia. Producent zapewnia, że na jednym ładowaniu UX 300e przejedzie nawet 400 km, jednak wartość ta odnosi się do standardu NEDC. Zgodnie z normami WLTP, auto ma zasięg 350 km.

Dzięki zamontowaniu litowo-jonowych baterii o pojemności 54,3 kWh pod kabiną pasażerską, wnętrze nie ucierpiało na przestronności, a dodatkowo osiągnięto korzystny rozkład masy i nisko położony środek ciężkości. Akumulatory wyposażono w system zarządzania temperaturą, aby uchronić je przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi.

Dzięki zamontowaniu akumulatorów pod podłogą, udało się zachować pierwotną przestrzeń w kabinie
Dzięki zamontowaniu akumulatorów pod podłogą, udało się zachować pierwotną przestrzeń w kabinie © fot. mat. prasowe

Wnętrze również niewiele odbiega od spalinowych i hybrydowych odmian. Zastosowano tu m.in. system shift-by-wire, a łopatki przy kierownicy służą ustawieniu intensywności odzyskiwania energii podczas hamowania.

Lexus chwali się, że UX 300e ma jedną z najcichszych kabin w swojej klasie, dzięki zastosowaniu dodatkowych wygłuszeń, które izolują odgłosy dochodzące z zewnątrz. Co ciekawe, jednocześnie producent chwali się systemem ASC (Active Sound Control), który… przekazuje odgłosy z otoczenia, by, cytuję: "nadać prowadzeniu jak najbardziej naturalny charakter”, oraz "żeby kierowca wiedział, jakie warunki panują na drodze, a pasażerowie czuli się w kabinie naturalnie".

Aplikacja pozwoli nie tylko sprawdzić stan baterii i zasięg, ale także ustawić klimatyzację przed dotarciem do auta
Aplikacja pozwoli nie tylko sprawdzić stan baterii i zasięg, ale także ustawić klimatyzację przed dotarciem do auta © fot. mat. prasowe

Jakie jeszcze systemy spotkamy na pokładzie UX 300e? Dzięki specjalnej aplikacji na smartfona, LexusLink, będziemy mogli sprawdzić stan baterii i zasięg, zaplanować kolejne ładowanie czy ustawić klimatyzację, zanim ruszymy w trasę. Znajdziemy tu także pakiet Lexus Safety System+, który obejmuje m.in. utrzymanie pojazdu w pasie, automatyczne światła drogowe, aktywny tempomat czy system monitorowania martwego pola.

UX 300e ma pojawić się w europejskich salonach w przyszłym roku, natomiast w Japonii… dopiero w 2021 roku. Ceny pozostają nieznane, choć można się spodziewać, że elektryczny UX będzie droższy od hybrydowego UX 250h E-FOUR, który zaczyna się od 173 tys. zł.

  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
[1/17] Źródło zdjęć: |
Wybrane dla Ciebie
Ładowanie szybkie jak tankowanie. Chińczycy pokazali przełomowy system
Ładowanie szybkie jak tankowanie. Chińczycy pokazali przełomowy system
Honda rezygnuje z trzech elektryków. Nawet nie zdążyły trafić na rynek
Honda rezygnuje z trzech elektryków. Nawet nie zdążyły trafić na rynek
Długi dystans: Škoda Superb 1.5 TSI Plug-In Hybrid w podsumowaniu
Długi dystans: Škoda Superb 1.5 TSI Plug-In Hybrid w podsumowaniu
Elektryczne Porsche Cayenne doczekało się nowej wersji. To złoty środek
Elektryczne Porsche Cayenne doczekało się nowej wersji. To złoty środek
Renault Bridger zapowiada się świetnie. Będzie jedną z 36 nowości
Renault Bridger zapowiada się świetnie. Będzie jedną z 36 nowości
Miękkie hybrydy jednak z niższą akcyzą. Wreszcie
Miękkie hybrydy jednak z niższą akcyzą. Wreszcie
Ferrari Luce w zapowiedzi wideo. Producent zdradza coraz więcej szczegółów
Ferrari Luce w zapowiedzi wideo. Producent zdradza coraz więcej szczegółów
Test: Škoda Enyaq 85 – zimowa trasa elektrykiem
Test: Škoda Enyaq 85 – zimowa trasa elektrykiem
SAIC Z7 to Porsche Taycan z Temu. A podobno Chińczycy już nie kopiują...
SAIC Z7 to Porsche Taycan z Temu. A podobno Chińczycy już nie kopiują...
Ludzie zamawiają w ciemno. Fabryka nie nadąża z produkcją
Ludzie zamawiają w ciemno. Fabryka nie nadąża z produkcją
Nowa Omoda 7 wjeżdża do Polski. Wiemy, ile kosztuje
Nowa Omoda 7 wjeżdża do Polski. Wiemy, ile kosztuje
AUDI traci rozpęd w Chinach. Po początkowych zachwytach przyszła rzeczywistość
AUDI traci rozpęd w Chinach. Po początkowych zachwytach przyszła rzeczywistość
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥