Volvo zawsze słynęło ze zdecydowanych, kanciastych kształtów. EX90 nie będzie wyjątkiem, co jednak nie wyklucza imponującej aerodynamiki. Styliści dołożyli wszelkich starań, by maksymalnie obniżyć opory powietrza - nadwozie szwedzkiego SUV-a będzie wyróżniać się współczynnikiem 0,29 - to wynik porównywalny z Chevroletem Corvette C8.
Udało się go osiągnąć m.in. za sprawą zaokrąglonego przodu, ukrytych klamek czy pełnych felg. Opory to kluczowa kwestia. W końcu mówimy o elektryku. Im lepsza aerodynamika, tym większy zasięg. Niestety wciąż jest to parametr, którego nie znamy.
- Inspirowaliśmy się designem jachtów, kreśląc piękne i eleganckie proporcje EX90. Przód wyraża pewność siebie, nawiązuje do zdolności żaglówki do przebijania się przez fale. Jest też zaokrąglony, poprawiając przepływ powietrza wokół samochodu - mówi szef stylistów Volvo, T. Jon Mayer.
Każdy, nawet najdrobniejszy detal podporządkowano aerodynamice. Przykładem jest czujnik lidarowy, zazwyczaj niezbyt estetyczny, zamontowany w zderzaku. Volvo wygładziło go i przeniosło na dach, co dodatkowo zaowocowało zwiększonym zakresem działania.
Dach w ogóle odgrywa ważną rolę w projekcie. Jest panoramiczny i zaprojektowany tak, by wpuszczać do kabiny jak najwięcej światła. Samo wnętrze ma być wyjątkowo ciepłe i przytulne - poznamy je w detalach już za kilka dni.