Zacznijmy od silnika. Teraz modele XC40 i C40 Recharge mogą mieć zainstalowaną nieco mocniejszą jednostkę napędową (o 3 proc.), która generuje 235 KM. Dzięki akumulatorowi o pojemności 69 kWh, w którym polepszono wydajność chłodzenia, XC40 jest w stanie przejechać 460 km zamiast deklarowanych wcześniej 425 km. W przypadku C40 Recharge ten wynik wzrósł z 438 do 476 km.
DLA CIEBIEJedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra
Opcjonalnie dostępny jest też mocniejszy układ napędowy. Mający prawie 250 KM silnik umieszczony na tylnej osi czerpie energię z akumulatora o pojemności 82 kWh. To już oznacza zasięg przekraczający 500 km (w każdym z modeli). Zwiększono też moc ładowania, ze 150 do 200 kW.
Poprawki miały również miejsce w przypadku napędu na obydwie osie. Zamiast dwóch silników po 204 KM, teraz mamy z tyłu jednostkę o mocy 245 KM, a z przodu o mocy ok. 156 KM. W połączeniu z akumulatorem o pojemności 82 kWh oznacza to nawet 500 km na jednym ładowaniu, co jest wynikiem lepszym niż w poprzedniku.
To ciekawe, bowiem jeździłem autem przed liftingiem i uznałem je za zdecydowanie… za szybkie. Widać, że nawet w wydaniu elektrycznym Volvo ma w sobie ten pierwiastek szaleństwa, za który pokochaliśmy chociażby V70 R czy wersje Polestara.