Żyła złota. Kraków "skosił" miliony od kierowców starych aut
Do kasy miejskiej Krakowa od początku roku wpłynęło około 4 mln zł z opłat za wjazd do strefy czystego transportu.
Jak donosi Polska Agencja Prasowa, Kraków odnotował 30 tys. opłat abonamentowych oraz 243 tys. opłat godzinowych. Dochód to około 4,1 mln zł.
Urzędnicy rozpatrzyli pozytywnie ponad 75 tys. wniosków o rejestrację umożliwiającą bezpłatny wjazd starych samochodów – dotyczyło to przede wszystkim mieszkańców, którzy byli posiadaczami pojazdów przed wprowadzeniem w życie przepisów.
Pierwszy kontakt z Toyotą RAV4 5. generacji: teraz bardziej dla Polski
Strefa budzi ogromne emocje. Władze powołują się na zdrowie mieszkańców oraz ustawę o elektromobilności. Przeciwnicy twierdzą, że jest ona zbyt rozległa (obejmuje tereny wewnątrz czwartej obwodnicy), a ich postulaty nie zostały uwzględnione w ramach konsultacji społecznych. W ramach protetu w pierwszych dniach funkcjonowania strefy zniszczono lub skradziono około 20 znaków informujących o jej granicach.
Do SCT w Krakowie bezpłatnie mogą wjechać samochody spełniające normy emisji spalin określone w uchwale rady miasta. W przypadku aut benzynowych i na LPG jest to co najmniej Euro 4 lub produkcja w co najmniej 2005 r., a w przypadku diesli - co najmniej Euro 6 (auta osobowe i ciężarowe) lub produkcja nie wcześniej niż w 2014 r. (osobowe) lub 2012 r. (ciężarowe).