Elektryczna Klasa C stała się faktem. Mercedes stawia na podświetlany grill
Elektryczna Klasa C to dodatek do kompaktowej gamy, lecz jasno wskazuje kierunek, w jakim podąża niemiecka marka.
Klasa C zawsze była ważnym filarem sprzedaży, a jej elektryczna wersja staje naprzeciw nadchodzącej serii 3 z "nowej klasy". Stylistycznie dzieje się tu naprawdę dużo – mamy podświetlany grill, mamy duży rozstaw osi oraz ciężar sylwetki przeniesiony na tył. Pierwsze tego typu smaczki widzieliśmy w elektrycznym GLC, więc można jasno powiedzieć – tak wygląda przyszłość Mercedesa.
I nie każdemu się ona spodoba, zwłaszcza we wnętrzu. Mamy tu bowiem ekran mający prawie metr szerokości, podzielony na trzy sekcje. Podczas zamkniętego pokazu z modelem przedprodukcyjnym nie mogłem pozbyć się wrażenia, że jest to elektryczny GLC, z którego spuszczono powietrze – tak więc widoczność zza ekranu była co najmniej średnia. Gdyby komuś brakowało gwiazdek, wystarczy zerknąć na dach – tam mamy ich 162 (!).
Pierwsza jazda: Mercedes GLC z technologią EQ - odważny krok i nie chodzi o świecący grill
Pomimo sporego rozstawu osi (wszak pomiędzy nimi znajdziemy baterię), na tylnej kanapie siedziałem złożony jak scyzoryk – to powszechny problem elektryków. Na razie tylko Porsche (w Taycanie, ale i w bliźniaczym Audi e-tronie GT) wycięto w ogniwie miejsce na stopy.
Mimo tego jest to model bardzo interesujący, gdyż rywalizacja na zasięg i wydajność weszła na nowy poziom. Ogniwo ma 94 kWh pojemności, a instalację oparto na architekturze 800 V. To oznacza, że elektryczna Klasa C jest w stanie przyjąć 330 kW mocy i jest w stanie przejechać na jednym ładowaniu 762 kilometry (według normy WLTP, więc w rzeczywistości będzie to mniej). Na początku oferowana będzie jedna wersja – C 400 4MATIC, co oznacza sprint do setki w cztery sekundy i napęd na obydwie osie.
Klasa C przejęła z elektrycznego GLC nie tylko napęd na cztery koła, ale i skrętną tylną oś i pneumatyczne zawieszenie. Wykorzystuje ono dane z map Google, przez co podnosi auto gdy np. przejeżdżacie przez remontowaną drogę.
Elektryczna Klasa C nie zastępuje wersji spalinowej. Ta prawdopodobnie otrzyma lifting, którego elementem może być podświetlany grill. Pierwsze egzemplarze wyjadą na drogi jeszcze w tym roku. Ceny nie są jeszcze znane.