Polski rynek motoryzacyjny powoli zbiera się po pandemii koronawirusa i powoli nabiera rozpędu. Widać to w każdym kolejnym miesięcznym podsumowaniu, a także po ogólnych tendencjach rynkowych. Perspektywę jest w stanie poszerzyć teraz raport przygotowany przez ACEA – Stowarzyszenie Europejskich Producentów Pojazdów. Przeanalizowało ono stan większości europejskich rynków.
O ogólnych wnioskach z tego raportu, które dotyczyły kondycji motoryzacji na Starym Kontynencie, już wspominaliśmy. Teraz zaś skupmy się tylko na danych dotyczących naszego kraju. W okresie styczeń-maj 2023 nad Wisłą sprzedano łącznie 197 091 samochodów osobowych. Względem analogicznego okresu w roku 2022 jest to wzrost o równe 14 proc. (172 820 egzemplarzy).
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
DLA CIEBIEJedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra
Polska odpowiada za ok. 4,49 proc. całej sprzedaży samochodów w Unii Europejskiej, jako że sprzedano ich w ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2023 roku dokładnie 4 393 951 sztuk. Najpopularniejszymi silnikami w naszym kraju są jednostki benzynowe (88 372 egz.), hybrydy (72 055 egz.) oraz diesle (19 358 egz.).
Bardzo ciekawie prezentują się również dane dotyczące samochodów elektrycznych. W okresie od stycznia do maja 2023 roku w Polsce sprzedano ich 6 687 sztuk, co stanowi 1,23 proc. całego rynku UE. Widać jednak, że w tym sektorze polskiego rynku motoryzacyjnego zachodzą spore zmiany. Wzrost sprzedaży elektryków względem analogicznego okresu w zeszłym roku wynosi bowiem aż 74,8 proc.
Wspomniany wzrost jest większy niż średnia w UE (50,5 proc.). Kupujemy o wiele więcej samochodów tego typu niż chociażby Czesi (2 370 egz.), Węgrzy (2 531 egz.), Rumuni (5 423 egz.) czy Grecy (2 575 egz.) i weszliśmy do pierwszej połówki rankingu krajów z największą liczbą sprzedawanych aut elektrycznych (13. miejsce na 27 państw).
Dane te mają jednak drugą stronę medalu. Do państw, które znajdują się nad nami w takich statystykach tracimy naprawdę wiele i z pewnością szybko ich nie dogonimy. Elektryki na dodatek nadal stanowią w Polsce tylko 3,39 proc rynku. To oczywiście więcej niż w poprzednich latach, lecz nadal mówimy o stosunkowo małym wycinku. Większą liczbę elektryków widać więc co prawda gołym okiem na ulicach oraz w statystykach, lecz Polacy nadal się do nich w pełni nie przekonali.