Na chwilę obecną premier jest powściągliwy i niczego nie zakłada. Przyznał, że prowadził rozmowy z Elonem Muskiem, którą zresztą ocenił dobrze, ale od tego do budowy fabryki jest jeszcze długa droga.
Premier przyznał: "Chcemy przyciągać kapitał amerykański na nowoczesne inwestycje, bo to się przekłada na wysokopłatne miejsca pracy; to jeden z głównych powodów mojej planowanej wizyty w USA".
Polska mogłaby być jednym z krajów kandydujących do przejęcia inwestycji Tesli w Europie. Naszymi konkurentami w rozmowach będą Czechy, Węgry, Portugalia, Francja i Holandia, a także Niemcy, które są najbardziej prawdopodobną lokalizacją.