Nie ma dachu, drzwi ani tylnej kanapy, ale i tak jest wspaniały. Fiat 500e Tender2 od Castagna Milano z pewnością zwraca na siebie uwagę. Włoscy specjaliści stworzyli coś niepowtarzalnego. Zresztą, nie po raz pierwszy.
Wszystko zaczęło się w 1958 roku od Fiata 500 Jolly produkowanego przez firmę Ghia. W 2008 roku powtórzono ten pomysł nową odsłoną 500 spod ręki Castagna Milano. Teraz przyszedł czas na kolejną generację, w dodatku elektryczną.
Oryginalny 500e stracił sporą część nadwozia. Zyskał za to liczne dodatki inspirowane jachtami. Znajdziemy tu sporo szlachetnego drewna, którym wykończono nie tylko krawędzie karoserii, ale i pokaźną przestrzeń ładunkową.
Nie sposób nie wspomnieć także o odkrytym wnętrzu, w którym króluje przede wszystkim skóra. Ciekawostką są fotele zapożyczone z BMW. Zapewne z uwagi na zintegrowane pasy bezpieczeństwa.
Technicznie Tender2 nie różni się od standardowego 500e, co oznacza 118-konny silnik na prąd i akumulator o pojemności 42 kWh zapewniający nawet 321 km zasięgu. Producent nie zdradza ceny tego cuda. Można jednak podejrzewać, że konwersja nie była tania.