Honda EV Plus. Początków tego auta Japończycy się wstydzili

W centrum rozwojowym Hondy w niemieckim Offenbach natknąłem się na jedną z 325 hond EV plus. Doskonale pokazuje ona, jak daleko posunęliśmy się w elektrykach i jak wiele jeszcze mamy do zrobienia.

Honda EV plusHonda EV plus
Źródło zdjęć: © WP Autokult | Mateusz Lubczański
Mateusz Lubczański

To chyba jedyny elektryk z widoczną rurą wydechową, choć prawdopodobnie jest ona elementem webasto, które i tak nie działa powyżej 4 stopni Celsjusza (gdy jest uruchomione, EV plus generuje przecież spaliny, więc auto stawało się mniej legalne w Kalifornii). EV plus przypomina napompowanego Civica, może nawet pierwsze HR-V i ma ku temu dobry powód. Te ogniwa trzeba było gdzieś pomieścić.

Honda EV plus
Honda EV plus © WP Autokult | Mateusz Lubczański

Nawet Japończycy, i to oficjalnie, przyznają, że początki elektrycznego modelu były burzliwe. Pod koniec lat 80. Stany Zjednoczone zaczęły bardziej zwracać uwagę na czystość powietrza. Honda już raz wygrała na tym rynku, gdy lokalni producenci nie mogli, lata wcześniej, zaproponować małego, a przede wszystkim oszczędnego auta. Kolejna okazja ekspansji wydawała się oczywista.

Był tylko jeden mały problem: nikt nie za bardzo wiedział, jak się elektryki robi. Nikt w Hondzie nie miał na tym polu żadnego doświadczenia. Powołano więc zespół, który na bazie Civica zaczął tworzyć elektryka.

Szkice pierwszego elektryka
Szkice pierwszego elektryka © Honda | materiały prasowe

Gdy lider projektu, Junichi Araki, zobaczył efekt końcowy, był wściekły. Wykrzyczał wtedy: "Nazywasz to autem? Co wyście zrobili? Weź to i po prostu zakop!". Później tłumaczył, że zirytowały go kompromisy. Cały projekt miał zwiększyć doświadczenie inżynierów w materii elektryka, a jedyne co pokazał, to jego brak.

Co dalej? Prototypy, prototypy i rozwój od podstaw. W 1994 roku 10 samochodów ruszyło na trasy, łącznie przejeżdżając 130 tys. km. Już przy pierwszych testach w Kalifornii okazało się, że akumulatory kwasowo-ołowiowe w ogóle nie sprawdzają się w takich warunkach, nie lubiły przecież wysokiej temperatury. Dlatego też zdecydowano się na (wówczas) eksperymentalne baterie niklowo-metalowo-wodorkowe, które ostatecznie ważyły 486 kg i zajmowały prawie 300 l.

Prototyp na drodze
Prototyp na drodze © Honda

Pierwszy produkcyjny egzemplarz zjechał z linii fabryki Takanezawa w kwietniu 1997 roku. Nie można było kupić tego modelu, był dostępny tylko w leasingu przy stawce 455 dolarów za miesiąc (dziś to równowartość 851 dolarów). Przy ogniwie mającym 28,7 kWh pojemności można było przejechać nawet 130 km, a ładowanie do 80 proc. trwało tylko dwie godziny lub całą dobę w przypadku użycia "awaryjnej" ładowarki. Prędkość maksymalna to 130 km/h.

Honda od razu ostrzegała klientów, że po trzech latach ogniwa będą do wymiany. Niektórzy klienci jeździli nimi znacznie dłużej. 15 sztuk trafiło np. do Uniwersytetu Kalifornijskiego w Riversdale do użytku pracowników i studentów. Do Europy przypłynęło tylko pięć sztuk. Gdy program się zakończył, auta odzyskano i zniszczono. Niektóre z nich zostały zachowane – jak to na zdjęciach – lub użyte jako platformy przy rozwoju napędu wodorowego.

  • Honda EV plus
  • Honda EV plus
  • Honda EV plus
  • Honda EV plus
  • Honda EV plus
  • Honda EV plus
  • Honda EV plus
  • Honda EV plus
[1/8] Honda EV plus Źródło zdjęć: WP Autokult | Mateusz Lubczański
Wybrane dla Ciebie
Kierowcy elektryków utrzymają przywileje. Karol Nawrocki podpisał ustawę. Jest nowa data końcowa
Kierowcy elektryków utrzymają przywileje. Karol Nawrocki podpisał ustawę. Jest nowa data końcowa
Pierwsza jazda prototypem: Cupra Raval VZ - hot hatch naszych czasów
Pierwsza jazda prototypem: Cupra Raval VZ - hot hatch naszych czasów
Pierwsza jazda: Toyota bZ4X – sposób na milion
Pierwsza jazda: Toyota bZ4X – sposób na milion
Europa zmieni kierunek? Zniesienie zakazu sprzedaży aut spalinowych coraz bardziej realne
Europa zmieni kierunek? Zniesienie zakazu sprzedaży aut spalinowych coraz bardziej realne
Inżynierowie Porsche pod wrażeniem Ioniqa 5 N. Mówią, co im się spodobało
Inżynierowie Porsche pod wrażeniem Ioniqa 5 N. Mówią, co im się spodobało
Škoda i Renault wyraźnie przed Teslą. Widać zmianę na rynku elektryków
Škoda i Renault wyraźnie przed Teslą. Widać zmianę na rynku elektryków
Test: Renault Espace - szybko poszło!
Test: Renault Espace - szybko poszło!
Pierwsza jazda: Jeep Compass - wyróżnić się w rodzinie
Pierwsza jazda: Jeep Compass - wyróżnić się w rodzinie
Problem z elektrykami. Producenci już mówią wprost
Problem z elektrykami. Producenci już mówią wprost
Pierwsza jazda: Opel Mokka GSE – nie oceniaj książki po okładce
Pierwsza jazda: Opel Mokka GSE – nie oceniaj książki po okładce
Dacia podbija stawkę. Nowa hybryda z napędem 4x4 i fabryczne LPG
Dacia podbija stawkę. Nowa hybryda z napędem 4x4 i fabryczne LPG
Elektryczne Porsche Cayenne wycenione w Polsce. Jest tańsze od spalinówki
Elektryczne Porsche Cayenne wycenione w Polsce. Jest tańsze od spalinówki
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯