Chiński SUV hitem w Europie. Nawet nie wiadomo, jak czytać nazwę

Już w 2020 roku chińska marka Hongqi zapowiedziała ekspansję na Europę, zaczynając od Norwegii. E-HS9 bierze na cel nie jakieś tanie produkty z niższej półki, ale najwyższą klasę aut, takich jak Bentley Bentayga, Mercedes GLS czy Range Rover. I choć jest jeszcze trochę z tyłu, to już znalazł się w czołówce.

Hongqi E-HS9Hongqi E-HS9
Źródło zdjęć: © fot. mat. prasowe/FAW Group
Marcin Łobodziński

Jato Dynamics, firma analizująca rynek samochodowy, zebrała dane sprzedaży za pierwsze półrocze 2022. Podzieliła samochody na klasy według tego, pomiędzy jakimi modelami wybierają klienci, a nie z podziałem na tradycyjne segmenty, gdzie uwzględniane są rozmiary czy płyty podłogowe.

I tak w jednej kategorii znajdziemy sportowe Porsche 911 i Mazdę MX-5, a na przykład w minivanach Mercedesa Klasy V i dużo mniejszego Mercedesa Klasy B.

Rynek europejski zdominowały SUV-y, szczególnie kompaktowe i miejskie, zwane powszechnie crossoverami. Ja jednak zwróciłem uwagę na kategorię luksusowych SUV-ów, gdzie najlepiej sprzedającym się modelem jest Mercedes Klasy G z niemal dwukrotną przewagą nad BMW X7. Dalej mamy Range Rovera, Mercedesa GLS i na piątym miejscu… Hongqi E-HS9.

Hongqi E-HS9, czyli "nikt nie kupi chińskiego elektryka"

Wiele osób twierdzi, że nikt nie będzie kupował chińskich aut, a już na pewno elektrycznych. Jak się okazuje – będzie – a właściwie już są osoby, które kupują. I do tego luksusowego elektryka pokroju Bentleya Bentaygi czy Rolls-Royce’a Cullinana.

Hongqi E-HS9
Hongqi E-HS9 © fot. mat. prasowe/FAW Group

Auto sprzedano w liczbie 979 sztuk od początku 2022 roku do czerwca. Nie jest to wielki wynik na tle 4394 szt. sprzedanych Klas G Mercedesa, czy nawet zajmującego czwartą pozycję GLS-a, którego nabyło 1850 osób. Ale jednak jest to piąte miejsce, a marka nie występuje jeszcze na wszystkich rynkach. Jak się więc okazuje, nie dość, że ludzie kupią chińskie auto, to jeszcze elektryka.

A co to konkretnie jest Hongqi E-HS9?

Zacznijmy od marki, która należy do koncernu FAW, zajmującego się głównie transportem ciężkim – autobusy i ciężarówki. Marka Hongqi należąca obecnie do FAW Group powstała w 1958 roku, od początku produkując luksusowe limuzyny, w tym pojazdy rządowe dla ważnych urzędników państwowych. Obecnie prócz SUV-a oferuje także limuzynę o nazwie H9.

Oba modele nawiązują stylistyką i poziomem wyposażenia do BMW, choć niektórzy powiedzą, że do Rolls-Royce’a. SUV E-HS9 mierzy 5,2 m długości i może przewozić cztery, pięć, sześć lub siedem osób.

Podstawowa odmiana ma baterię o pojemności 85 kW, ale można też zamówić auto z akumulatorem 99 kWh. Ten drugi wariant rozwija moc 544 KM, natomiast słabszy 430 KM. Cena na rynku norweskim odpowiada mniej więcej kwocie 500 tys. zł w Polsce.

Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Pierwsza jazda: Changan Deepal S05 - kopiuj, wklej
Pierwsza jazda: Changan Deepal S05 - kopiuj, wklej
Test: Rolls-Royce Spectre Black Badge - najmocniejszy w historii marki
Test: Rolls-Royce Spectre Black Badge - najmocniejszy w historii marki
Opel zapowiada ostrą Corsę. Nie będzie taka, jak myślicie
Opel zapowiada ostrą Corsę. Nie będzie taka, jak myślicie
Te marki rządzą w elektrykach. O Tesli możecie zapomnieć
Te marki rządzą w elektrykach. O Tesli możecie zapomnieć
40 tys. elektryków do serwisu. Może wybuchnąć pożar
40 tys. elektryków do serwisu. Może wybuchnąć pożar
Lamborghini rezygnuje z elektryków. Zrozumieli, że ludzie ich nie chcą
Lamborghini rezygnuje z elektryków. Zrozumieli, że ludzie ich nie chcą
Motoryzacja się zmienia. Polska może więcej zyskać niż stracić
Motoryzacja się zmienia. Polska może więcej zyskać niż stracić
Produkują elektryki. Zwolnią 12 proc. załogi
Produkują elektryki. Zwolnią 12 proc. załogi
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀