Temat związany z ładowaniem pojazdów, a dokładniej kosztów z tym związanych, jest dość złożony. Dlatego należy rozbić je na dwie kategorie: ładowanie z gniazdka oraz przy wykorzystaniu szybkich ładowarek. Przy czym nie uwzględniamy ładowania bezpłatnego, jakie ma miejsce w niektórych miastach i lokalizacjach.
Ładowanie z gniazdka
W pierwszej kolejności należy nadmienić, że każde auto elektryczne można ładować z domowego gniazdka napięciem 230V. Będzie to trwało jednak bardzo długo. W niektórych przypadkach może to zająć nawet ponad 38 godzin. Ale mówimy o pełnym naładowaniu. Na co dzień nie zawsze jest to potrzebne, tak jak nie zawsze tankujemy auto do pełna.
Moc, z którą ładowany jest samochód, przy wykorzystaniu gniazdka 230V, określa się na 2,2–3 kW. Nie jest to zbyt duże napięcie. Kolejną kwestią są stawki za kWh. W Polsce są one zależne od wybranej taryfy. Najpopularniejszą jest G11, w której jedna kilowatogodzina to wydatek 0,55 zł. Coraz większe uznanie zdobywa natomiast taryfa G12. W niej stawka jest zależna od pory dnia. W tak zwanym szczycie jest to 0,55 zł/kWh, a poza nim oraz w weekendy jest to 0,25 zł/kWh.
Podobnie jak w przypadku samochodu spalinowego, łatwo obliczyć cenę przejechania 100 km czy dowolnego dystansu, a także naładowania akumulatora.
Przykładowo bateria o pojemności 40 kWh potrzebuje do pełnej regeneracji właśnie tyle prądu, jeśli zostanie całkowicie rozładowana. Oznacza to prosty rachunek: 40 kWh x 0,55 zł kWh = 22 zł. Tyle zapłacimy za naładowanie - mówiąc potocznie: zatankowanie do pełna. Przy średnim zużyciu prądu na poziomie 15 kWh/100 km, przejechanie takiego dystansu kosztuje 8,25 zł, a bateria powinna zapewnić zasięg 266 km.
Roczne eksploatowanie samochodu elektrycznego, zużywającego średnio 18 kWh/100 km, przy założeniu przebiegu 15 tys. km wyniesie od ok. 700 (taryfa nocna) do ok. 1500 zł (taryfa dzienna). Przyjmując założenie, że ładujemy wyłącznie w domu.
Ile kosztuje szybkie ładowanie?
Sytuacja wygląda inaczej jak mamy do czynienia z opłatami za korzystanie z szybkich punktów ładowania. Wtedy nie jest jedynie liczona kWh, ale też dochodzi opłata postojowa. Są do tego różne stawki i abonamenty.
Dość przejrzysty cennik ma np. największy dostawca ładowarek w Polsce - firma GreenWay - która wycenił swoją usługę w zależności od tego, czy jest to ładowanie jednokrotne, wielokrotne, w planie taryfowym czy nie. Biorąc pod uwagę najdroższy wariant (jednorazowe) to przy wykorzystaniu ładowarki DC zgodnie z mocą nominalną, jedna kWh to wydatek 2,69 zł. Stawka minutowa została określona na 0,40 zł, a sesja ładowania wynosi 45 min. Po tym czasie zostanie naliczona opłata za minutę.
W cenniku znalazło się też ładowanie prądem DC do 40 kWh. Wtedy stawka za kilowatogodzinę wynosi 2,42 zł, a czas trwania sesji jest wydłużony do 60 min. Z kolei ładowanie prądem przemiennym AC wyceniono na 1,69 zł/kWh, stawka minutowa to 0,40 zł, a czas trwania sesji to 180 min.
Jak można zauważyć, przy takich cenach opłata za dokonanie pełnego naładowania auta jest znacznie większa niż w domowych warunkach. Naładowanie Nissana LEAF (40 kWh) przy wykorzystaniu płatnej sieci szybkich ładowarek może kosztować nawet powyżej 80 zł. To z kolei oznacza, że koszt przejechania 100 km wyniesie ok. 30 zł.