Pokazał rachunek za naprawę elektryka. Internauci oburzeni

Patrząc na zdjęcia tego polestara po delikatnej kolizji nie wiadomo, co szokuje bardziej — koszt naprawy, który wyniósł 86 tys. zł, fakt, że uszkodzenia powstały wskutek lekkiej kolizji z jeleniem czy może czas trwania usunięcia usterki wynoszący aż 90 roboczogodzin.

Źródło zdjęć: © Polestar, Reddit | Polestar, Reddit
Filip Buliński

Temat nieopłacalności naprawy aut elektrycznych nawet wskutek niedużych i niegroźnych kolizji pojawiał się już wielokrotnie. Przypadek pewnego kierowcy z USA i jego polestara 2 jest tylko wodą na młyn dla elektrosceptyków. Warsztat wystawił mu bowiem rachunek za naprawę nadwozia po drobnym zdarzeniu, na kwotę będącą równowartością nowej škody scali.

Właściciel polestara opisał całą historią na Reddicie. Wszystko zaczęło się od niewinnej kolizji jego pojazdu z jeleniem. Po zderzeniu zwierzę podniosło się i uciekło do lasu, natomiast kierujący udał się na kołach do serwisu celem naprawy. Uszkodzeniu uległa obudowa reflektora, zbiornik do spryskiwaczy, błotnik oraz maska, której róg delikatnie się zagiął.

Tymczasem po dwóch tygodniach właściciel dostał rachunek z autoryzowanego serwisu Polestara w Karolinie Południowej, opiewający na kwotę ponad 21,5 tys. dol., co w przeliczeniu daje blisko 86 tys. zł. Warto tu zaznaczyć, że nowy Polestar 2 kosztuje w Stanach od 49 tys. dol. Oczywiście za wszystko zapłaci ubezpieczyciel, jednak cała historia wywołała niemałe oburzenie i szok.

Co istotne, według zdjęcia wyceny ponad 1/3 podanej kwoty stanowią koszty robocizny. Cały proces naprawy miał bowiem trwać aż… 90 roboczogodzin. Według właściciela samochód faktycznie stoi w warsztacie od ponad 2 tygodni. Internauci kpili, pytając, czy do auta przydzielono 8-latka, że zajęło to aż tyle czasu.

Pozostaje cieszyć się, że nie doszło do uszkodzenia czujników czy elementów radaru. Ich naprawa i wymiana z pewnością znacząco podniosłaby kwotę i tak już horrendalnego rachunku. Takie sytuacje będą jednak pojawiać się coraz częściej. Według niemieckiego Związku Firm Ubezpieczeniowych naprawy aut elektrycznych są o ok. 35 proc. droższe niż w przypadku modeli spalinowych.

Wystarczy przypomnieć inną sytuację sprzed blisko 3 lat, kiedy to kierowcy z USA za naprawę jego audi e-trona (również po niegroźnej kolizji) przedstawiono rachunek opiewający na 31 tys. dol. Wówczas również serwis potrzebował aż 82 roboczogodzin na naprawę auta.

Wybrane dla Ciebie
Ferrari Luce w zapowiedzi wideo. Producent zdradza coraz więcej szczegółów
Ferrari Luce w zapowiedzi wideo. Producent zdradza coraz więcej szczegółów
Test: Škoda Enyaq 85 – zimowa trasa elektrykiem
Test: Škoda Enyaq 85 – zimowa trasa elektrykiem
SAIC Z7 to Porsche Taycan z Temu. A podobno Chińczycy już nie kopiują...
SAIC Z7 to Porsche Taycan z Temu. A podobno Chińczycy już nie kopiują...
Ludzie zamawiają w ciemno. Fabryka nie nadąża z produkcją
Ludzie zamawiają w ciemno. Fabryka nie nadąża z produkcją
Nowa Omoda 7 wjeżdża do Polski. Wiemy, ile kosztuje
Nowa Omoda 7 wjeżdża do Polski. Wiemy, ile kosztuje
AUDI traci rozpęd w Chinach. Po początkowych zachwytach przyszła rzeczywistość
AUDI traci rozpęd w Chinach. Po początkowych zachwytach przyszła rzeczywistość
Audi potwierdza: nowy sportowy model trafi na rynek
Audi potwierdza: nowy sportowy model trafi na rynek
Test: Chery Tiggo 4 - żeby plusy nie przesłoniły minusów
Test: Chery Tiggo 4 - żeby plusy nie przesłoniły minusów
7-osobowa Tesla Model Y wjeżdża do Polski. Wiemy, ile kosztuje
7-osobowa Tesla Model Y wjeżdża do Polski. Wiemy, ile kosztuje
Land Rover pracuje nad małym Defenderem. Ma być konkurentem dla Mercedesa
Land Rover pracuje nad małym Defenderem. Ma być konkurentem dla Mercedesa
Niemiecka fabryka Tesli z problemami. A Musk znów obiecuje
Niemiecka fabryka Tesli z problemami. A Musk znów obiecuje
Xiaomi Vision Gran Turismo - zaprojektowany przez wiatr
Xiaomi Vision Gran Turismo - zaprojektowany przez wiatr
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥