Mercury Coupe EV Icon to klasyczny restomod, który skrywa podzespoły Tesli

Wygląda jak gruchot, lecz tak naprawdę jest świetnie jeżdżącym restomodem.
Wygląda jak gruchot, lecz tak naprawdę jest świetnie jeżdżącym restomodem.
Źródło zdjęć: © mat. prasowe
Aleksander Ruciński

27.02.2020 10:34, aktual.: 13.03.2023 13:26

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Klasyk z 1949 roku z nowoczesnym, elektrycznym napędem zbudowanym na podzespołach Tesli - oto wspaniały restomod, który zgrabnie łączy dwa przeciwległe światy, udowadniając, że prąd można zamknąć w bardzo nieoczywistym opakowaniu, tak różnym od futurystycznych nadwozi współczesnych aut elektrycznych.

Icon to amerykańska firma z siedzibą w Los Angeles, która - w ramach swojego autorskiego programu Derelict - tworzy absolutnie wyjątkowe restomody na bazie klasyków sprzed kilku dekad. Jej najnowszy projekt wykorzystuje 71-letnie nadwozie Mercury'ego Coupe, które pod odpadającym lakierem i nadgryzioną zębem czasu blachą skrywa nowoczesną technikę Tesli.

Dwa elektryczne silniki o łącznej mocy 400 KM i akumulatory o pojemności 85 kWh to zestaw, jakiego nie powstydziłby się żaden współczesny pojazd elektryczny. Owszem, stare nadwozie nie należy do lekkich, lecz mimo to osiągi są naprawdę niezłe. Maksymalny zasięg na jednym ładowaniu wynosi nawet 320 km, a prędkość maksymalna przekracza 190 km/h.

Prezentowany Mercury - w przeciwieństwie do większości restomodów - nie wyróżnia się wymuskanym nadwoziem, ale to celowy zabieg. Patyna stanowi świetny kontrast dla elektrycznego napędu, a tak naprawdę auto zostało poddane gruntownej renowacji, wliczając w to dodatkowy zabieg kompletnego wygłuszenia wnętrza.

Obraz
© mat. prasowe

Znajdziemy tu również nowe, niezależne zawieszenie i współczesne hamulce, jak również kilka wysmakowanych detali, świadczących o kunszcie twórców. Wystarczy zajrzeć pod maskę, by się o tym przekonać. Elektryczny napęd ubrano w aluminiową obudowę, która do złudzenia przypomina potężny silnik V8. Wrażenie robi także gniazdo ładowania ukryte pod oryginalną klapką wlewu paliwa.

Icon nie zdradza, jak wiele pracy i pieniędzy pochłonęło stworzenie tego cuda. Niewykluczone jednak, że niebawem poznamy więcej szczegółów.

  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
[1/35]
Źródło artykułu:WP Autokult
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (1)