Ford wskazuje na europejskie doświadczenia
Prezes Forda ocenił, że Europa straciła czas na odpowiedź wobec chińskich producentów samochodów. Według Jima Farleya udział tych marek na europejskim rynku był niewielki w 2020 r., lecz wzrósł do wysokiego jednocyfrowego poziomu i nadal się zwiększa. Informacje o rejestracjach nowych pojazdów pokazują, jak szybko chińskie firmy umacniają swoją pozycję.
Farley nie wezwał do całkowitego zamknięcia amerykańskiego rynku dla chińskich aut. Opowiedział się za ostrożnym i dłuższym procesem decyzyjnym. Jego zdaniem Stany Zjednoczone nadal mają możliwość ustalenia własnych zasad, zanim obecność chińskich marek osiągnie poziom obserwowany w Europie.
Jedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra
Chińskie samochody elektryczne przedmiotem sporu
Wystąpienie szefa Forda wpisuje się w jego wcześniejsze ostrzeżenia dotyczące możliwości przebudowy światowego rynku motoryzacyjnego przez Chiny. Tym razem Farley odniósł te obawy do działań podejmowanych przez Unię Europejską, w tym do postępowania handlowego, po którym po 2023 r. nałożono dodatkowe cła na import chińskich samochodów elektrycznych.
W Stanach Zjednoczonych temat chińskiego kapitału i technologii również wywołuje dyskusje polityczne. W niedawnym liście krytykującym inwestycje z Chin w amerykański przemysł motoryzacyjny wyrażono głębokie zaniepokojenie zależnością sektora od takich źródeł. Politycy przedstawili też projekty ustaw zakładające podwyższenie ceł na pojazdy produkowane w Chinach albo ograniczenie ich sprzedaży w USA.
Ford łączy konkurencję ze współpracą
Ford sam stosuje wobec chińskich firm podwójną strategię. Z jednej strony rywalizuje z nimi na europejskich rynkach, a z drugiej zawiera z nimi porozumienia. Farley broni takiego podejścia, wskazując, że współpraca może ograniczać koszty i ułatwiać działalność w regionach, w których Ford nie posiada własności intelektualnej.
Przykładem jest zapowiedziane partnerstwo z Geely. W jego ramach samochody elektryczne mają powstawać w fabryce Forda w Hiszpanii. Według komunikatów firmy działalność wspólnego przedsięwzięcia rozpocznie się w 2027 r., a produkcja pierwszych nowych modeli ma ruszyć w 2028 r.
Fathom ma odpowiedzieć na tańsze auta elektryczne
Ford przygotowuje również własną odpowiedź produktową na konkurencję cenową ze strony chińskich producentów. Firma rozwija platformę Universal EV, która posłuży do budowy średniej wielkości, czterodrzwiowego elektrycznego pick-upa o nazwie Fathom. Samochód ma być produkowany w Louisville i trafić do klientów w 2027 r.
Plany Forda będą realizowane w warunkach amerykańskich ograniczeń dotyczących chińskich komponentów. Obowiązujące przepisy stopniowo wycofują ulgi podatkowe dla pojazdów wykorzystujących chińskie części akumulatorów. USA utrzymują także wysokie cła na chińskie samochody elektryczne oraz kluczowe podzespoły.
Waszyngton musi wybrać kierunek
Wypowiedzi Jima Farleya pokazują dwa powiązane wyzwania. Amerykańska administracja debatuje nad zakresem dostępu chińskich marek do rynku, natomiast Ford próbuje jednocześnie korzystać ze współpracy zagranicznej i rozwijać własne modele w USA. Firma chce w ten sposób przygotować się na rywalizację z producentami oferującymi tańsze samochody elektryczne.