Progi sprzedaży elektryków w Wielkiej Brytanii to klapa? Wiele marek zagrożonych grzywnami

Od 2024 r. w Wielkiej Brytanii będą obowiązywać limity dotyczące minimalnej sprzedaży aut elektrycznych przez konkretne marki. Mało kto jednak jest chociaż blisko przekroczenia progu, który z roku na rok będzie tylko wzrastać.

BRISTOL, UNITED KINGDOM - OCTOBER 18: A sign for a charging point for electric cars is displayed on, October 18, 2023 in Bristol, England. The European Union plans to ban all new sales of carbon-emitting petrol and diesel cars by 2035. Originally the UK planned to ban the sale of new petrol and diesel cars in Britain will by 2030, however this has recently put back still further. Critics of the laws have expressed concern that many internal combustion engined carbon polluting cars, lorries and vans will be still on the roads long after the ban on their sale. (Photo by Matt Cardy/Getty Images)Wielka Brytania podchodzi do aut elektrycznych bardzo poważnie
Źródło zdjęć: © GETTY | Matt Cardy
Kamil Niewiński

W ostatnich miesiącach w Wielkiej Brytanii nastąpiło spore zamieszanie związane z samochodami elektrycznymi. Dotychczasowe przepisy mówiły o zakazie sprzedaży samochodów spalinowych już w 2030 r. Rząd Rishiego Sunaka postanowił jednak powrócić do pierwotnego planu, toteż wspomniany zakaz wejdzie w życie dopiero w 2035 r.

Równocześnie na Wyspach Brytyjskich już od 2024 r. będą obowiązywać dość rygorystyczne limity związane ze sprzedażą aut elektrycznych. Każdy producent będzie zobowiązany do uzyskania minimalnego udziału samochodów zeroemisyjnych w całej sprzedaży na przestrzeni roku. Jak te limity będą się kształtować?

  • 22 proc. w 2024 r.
  • 28 proc. w 2025 r.
  • 80 proc. w 2030 r.
  • 100 proc. w 2035 r. (zakaz sprzedaży samochodów spalinowych)

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kiedy milion aut elektrycznych premiera Morawieckiego? "To perspektywa raczej po 2030 r."

Każdy producent, który nie spełni powyższych limitów, będzie musiał liczyć się z poważnymi konsekwencjami finansowymi. Za każdy sprzedany poniżej limitu osobowy samochód spalinowy brytyjski rząd nałoży karę finansową w wysokości 15 tys. funtów (ok. 77 tys. zł). Czy to zmusiło producentów do mocnego postawienia na elektryki? Cóż, niekoniecznie.

Jak informuje Automotive News Europe we współpracy z ośrodkiem badawczym Dataforce, naprawdę wielu producentów nie jest nawet blisko osiągnięcia pułapu 22 proc. w 2024 r. Najlepiej wygląda sytuacja takich marek, jak Cupra (31 proc. udziału aut zeroemisyjnych w łącznej sprzedaży marki), Porsche (29 proc.), BMW (25 proc.) czy Mercedes (22 proc.) - ci producenci nie mają raczej o co się martwić.

Sytuacja nie wygląda już tak dobrze w przypadku chociażby Peugeota czy Mini (15 proc.), a także Škody (13 proc.) (Nissana, Fiata czy Citroëna (po 12 proc.). Z karami mogą pogodzić się za to już prawie na pewno Mazda (3 proc.), Ford i Toyota (2 proc.). To właśnie ta ostatnia dwójka, z uwagi na swój udział w rynku i liczbę sprzedawanych elektryków, ma stracić najwięcej na karach.

Przewiduje się, że łączna wysokość kar ma wynieść aż 2,4 mld funtów (ok. 12,28 mld zł), co jest naprawdę gigantyczną liczbą. Nie wszystkie marki można jednak winić za to, że ich wyniki sprzedaży w kontekście aut EV są tak niskie. Ostatecznie to klienci decydują, czy wybiorą auto spalinowe, czy na prąd. Rygorystyczne tempo elektryfikacji zmusi jednak koniec końców marki do zmiany podejścia do swojej gamy w Wielkiej Brytanii.

Wybrane dla Ciebie
Oto nowy Nissan Juke. Jest elektryczny i wygląda jak koncept, ale to produkcyjna wersja
Oto nowy Nissan Juke. Jest elektryczny i wygląda jak koncept, ale to produkcyjna wersja
Rolls-Royce Nightingale to dzieło sztuki na kołach. Powstanie tylko 100 egzemplarzy
Rolls-Royce Nightingale to dzieło sztuki na kołach. Powstanie tylko 100 egzemplarzy
Ładowanie w 5 minut. Chiński BYD wjedzie do Europy z ultraszybkimi ładowarkami
Ładowanie w 5 minut. Chiński BYD wjedzie do Europy z ultraszybkimi ładowarkami
Wodorowe BMW iX5 coraz bliżej. Niemcy zdradzili zasięg
Wodorowe BMW iX5 coraz bliżej. Niemcy zdradzili zasięg
Stellantis zrobi nowego Opla na bazie Leapmotora
Stellantis zrobi nowego Opla na bazie Leapmotora
Pierwszy kontakt: nowy zawodnik w mieście - Cupra Raval
Pierwszy kontakt: nowy zawodnik w mieście - Cupra Raval
Lubiany model ma powrócić. Niemcy zrozumieli swój błąd
Lubiany model ma powrócić. Niemcy zrozumieli swój błąd
Rimac dostarczy baterie dla nowego BMW i7
Rimac dostarczy baterie dla nowego BMW i7
Tak brzmi "elektryczne V8" nowego AMG GT 4-doora. Mercedes podzielił się wideo
Tak brzmi "elektryczne V8" nowego AMG GT 4-doora. Mercedes podzielił się wideo
Dwa razy więcej ładowarek przy trasach szybkiego ruchu
Dwa razy więcej ładowarek przy trasach szybkiego ruchu
Duży wzrost przy autostradach. W Polsce działają 493 punkty
Duży wzrost przy autostradach. W Polsce działają 493 punkty
Test: Citroen C3 Aircross to małe auto rozciągnięte do rozmiaru XL. Napędza go 1.2 Puretech w przebraniu
Test: Citroen C3 Aircross to małe auto rozciągnięte do rozmiaru XL. Napędza go 1.2 Puretech w przebraniu
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇