Tesla ma kłopoty po wypadkach z Autopilotem. W USA trwa dochodzenie

Departament Sprawiedliwości USA wyjaśnia okoliczności wypadków, które miały nastąpić w czasie działania systemu Autopilot, wspomagającego kierowcę. W części zdarzeń były ofiary śmiertelne. Wiele wskazuje na to, że użytkownicy aut nie do końca rozumieli ograniczenia tego elementu wyposażenia.

Tesla Model STesla Model S
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Tesla
Tomasz Budzik

Jak wynika z testów przeprowadzonych przez IIHS czy Euro NCAP, system Autopilot, stosowany w samochodach Tesli, jest bardzo skutecznym środkiem wspomagania kierowcy. Wypadki, do których od czasu do czasu dochodzi w czasie korzystania z systemu, każą jednak darzyć go ograniczonym zaufaniem. Teraz, jak informuje "Automotive News Europe", śledczy Departamentu Sprawiedliwości w Waszyngtonie i San Francisco sprawdzają, czy Tesla nie wprowadziła swoich klientów w błąd co do możliwości systemu.

Dochodzenie ma nie tyle wyjaśnić okoliczności wypadków, co stwierdzić, czy producent samochodów nie sugerował nabywcom, że stosując Autopilota, można korzystać z trybu autonomicznej jazdy. W 2020 r. Elon Musk w wywiadzie dla "Automotive News" powiedział, że problemy z systemem wynikają z tego, że klienci używają go niezgodnie z instrukcją obsługi. Z drugiej jednak strony Musk w 2016 r. stwierdził, że Autopilot jest prawdopodobnie lepszy niż kierowca w postaci człowieka. Śledczy sprawdzą, czy komunikaty medialne lub wskazówki na temat używania aut Tesli nie mogły zasugerować nabywcom, że mają do czynienia z samochodem całkowicie autonomicznym.

Na stronie internetowej Tesli czy w instrukcjach obsługi można przeczytać, że system Autopilot został stworzony tak, by wspomagać kierowanie, hamowanie, przyspieszanie i zmienianie pasa ruchu, ale te funkcje nie czynią pojazdu autonomicznym. Skoro jednak deklaracje firmy na stronie internetowej i w instrukcjach obsługi były tak jasne, to dlaczego doszło do tylu zdarzeń, w czasie których działał Autopilot, a kierowca zajął się czymś zupełnie innym? Amerykańska agencja NHTSA sprawdziła losy 830 tys. aut Tesli i znalazła 16 kolizji, do których miało dojść w czasie używania systemu.

Prowadzący dochodzenie urzędnicy mogą postawić pracownikom Tesli zarzuty karne, ubiegać się o sankcje cywilne, ale także zakończyć pracę dochodzeniową bez podejmowania żadnych dalszych działań.

Wybrane dla Ciebie
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Pierwsza jazda: Changan Deepal S05 - kopiuj, wklej
Pierwsza jazda: Changan Deepal S05 - kopiuj, wklej
Test: Rolls-Royce Spectre Black Badge - najmocniejszy w historii marki
Test: Rolls-Royce Spectre Black Badge - najmocniejszy w historii marki
Opel zapowiada ostrą Corsę. Nie będzie taka, jak myślicie
Opel zapowiada ostrą Corsę. Nie będzie taka, jak myślicie
Te marki rządzą w elektrykach. O Tesli możecie zapomnieć
Te marki rządzą w elektrykach. O Tesli możecie zapomnieć
40 tys. elektryków do serwisu. Może wybuchnąć pożar
40 tys. elektryków do serwisu. Może wybuchnąć pożar
Lamborghini rezygnuje z elektryków. Zrozumieli, że ludzie ich nie chcą
Lamborghini rezygnuje z elektryków. Zrozumieli, że ludzie ich nie chcą
Motoryzacja się zmienia. Polska może więcej zyskać niż stracić
Motoryzacja się zmienia. Polska może więcej zyskać niż stracić
Produkują elektryki. Zwolnią 12 proc. załogi
Produkują elektryki. Zwolnią 12 proc. załogi
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟