Tesla Roadster w polskim internecie. Memy przyćmiły debatę o aucie

Nadia Sieszputowska
The Ramp | Roadster
The Ramp | Roadster
Źródło zdjęć: © YouTube

Pokaz nowej Tesli Roadster z połowy października wywołał w Polsce przede wszystkim lawinę memów i krótkich nagrań. Według danych Instytutu Monitorowania Mediów w ciągu pięciu dni temat wygenerował setki publikacji i blisko 16 tys. wpisów, a dyskusja o osiągach auta zeszła na dalszy plan.

Analiza Instytutu Monitorowania Mediów objęła okres od 15 do 19 października 2026 r. W tym czasie, jak wynika z danych IMM, temat "latającej Tesli" dotarł statystycznie do każdego odbiorcy w Polsce. W mediach tradycyjnych pojawiło się 466 materiałów o Roadsterze, a w social mediach internauci opublikowali 15,9 tys. postów i komentarzy.


WIDEO
Niemcy zrozumieli swój błąd. Pod maską nowego modelu wielki silnik

Memy o Tesli Roadster zdominowały sieć

Największe zaangażowanie wzbudzały nie analizy techniczne, lecz humorystyczne treści. Internauci osadzali futurystyczny pokaz Tesli w dobrze znanych polskich realiach: Roadster przeskakiwał rogatki na przejazdach kolejowych, trafiał do "Janusza", szukał miejsca pod blokiem albo lądował w świecie GTA VI. Wśród polskojęzycznych wpisów najwięcej interakcji zebrał film opublikowany na profilu @guccifnxd na TikToku.

Instytut Monitorowania Mediów
Instytut Monitorowania Mediów © IMM

Nie tylko salta. Pojawiły się też pytania o technologię i przepisy

Motywy latania, salt i dysz przewijały się w ok. 70 proc. wpisów w mediach społecznościowych. Mniej więcej co piąty post próbował wyjaśniać technologię stojącą za pokazem, odwołując się do wentylatorów wytwarzających podciśnienie, dysz na zimny gaz i docisku. W tych porównaniach pojawiały się też Brabham BT46B, McMurtry i Rimac.

Część użytkowników skupiała się na praktycznych kwestiach. Pytali o homologację w UE, ubezpieczenie, kategorię prawa jazdy potrzebną do "latania" oraz bezpieczeństwo spadającego półtoratonowego samochodu. W tle pojawiały się też komentarze finansowe, spekulacje o fuzji Tesli ze SpaceX oraz porównania Roadstera z pokazanym tego samego dnia Porsche Mission S.

– Prezentacja nowego Roadstera pokazała, jak skutecznie widowisko w stylu sci-fi potrafi zepchnąć na dalszy plan tradycyjne motoryzacyjne kryteria oraz wieloletnie opóźnienia produkcyjne. Z danych Instytutu Monitorowania Mediów wynika, że uwaga internautów została niemal całkowicie zdominowana przez popkulturową sensację – motyw "latającego auta", salta w powietrzu i przeczenie prawom fizyki wzbudziły znacznie większe zainteresowanie niż faktyczna rynkowa użyteczność pojazdu – mówi Tomasz Lubieniecki, kierownik Działu Raportów Medialnych w IMM.

Zwolennicy i sceptycy Roadstera niemal po równo

Wpisy z jednoznaczną oceną rozkładały się niemal po równo. Pozytywny wydźwięk miało 10,5 proc. z nich, a negatywny 9,9 proc. Zwolennicy koncentrowali się na widowisku i deklarowanych osiągach, takich jak przyspieszenie do 100 km/h w mniej niż sekundę czy ładowanie od 15 do 80 proc. w 10 minut.

Instytut Monitorowania Mediów
Instytut Monitorowania Mediów © IMM

Sceptycy przypominali z kolei, że Roadster zapowiedziano w 2017 r., dostawy miały ruszyć w 2020 r., a teraz mowa o 2028 r. W krytycznych komentarzach wracały także zaliczki bez "gwarancji dostawy", brak niezależnych pomiarów i opinie, że to bardziej pokaz PR niż prezentacja produktu. Najostrzejsza wymiana zdań toczyła się na X, gdzie wpisy pozytywne i negatywne stanowiły po ok. 14 proc., a na YouTubie częściej pojawiały się sceptyczne analizy. Jak wskazuje IMM, krytyka miała jednak wyraźnie mniejszy zasięg niż humorystyczne materiały z TikToka.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE