Tesla z ogromną akcją serwisową. Powód jest naprawdę prozaiczny

Ponad 2 mln egzemplarzy, w tym wszystkie dopiero co wypuszczone w świat Cybertrucki — modele Tesli zostały objęte gigantyczną akcją serwisową. Problem, z którym musi się zmierzyć, jest mały i prosty do rozwiązania. NHTSA zareagowało jednak radykalnie.

Tesla Model X PlaidTesla Model X Plaid
Źródło zdjęć: © Autokult.pl | Mariusz Zmysłowski
Kamil Niewiński

Jesteśmy dopiero na początku 2024 r., a już ujawnił się nam kandydat do największej akcji serwisowej roku. W centrum zamieszania znajduje się Tesla, a chociaż problem jest naprawdę błahy, organy państwowe w USA podjęły naprawdę zdecydowaną reakcję.

Amerykański urząd ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego (NHTSA) poinformował właśnie, że ponad 2 mln aut od marki, której założycielem jest Elon Musk, musi przejść naprawy. Są one jednak nietypowe i mają związek z oprogramowaniem. A będąc bardziej dokładnym... z czcionką używaną na desce rozdzielczej.

Nieprawidłowy rozmiar czcionki jest wyświetlany na tablicy rozdzielczej dla świateł ostrzegawczych układu hamulcowego, postojowego i ABS. W związku z tym pojazdy te nie spełniają wymagań federalnej normy bezpieczeństwa pojazdów silnikowych nr 105: "Hydrauliczne i elektryczne układy hamulcowe" oraz 135: "Układy hamulcowe pojazdów lekkich".

Fragment ogłoszenia NHTSA

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Tesla X Plaid - wkurzająca, a i tak będziesz się chwalić

Jak informuje portal "Motor1", akcja obejmuje niemalże wszystkie sprzedane w USA egzemplarze amerykańskiej marki, poza paroma wyjątkami, jak Model S i Model 3 z rocznika 2024. Według listy NHTSA są to jedyne pojazdy, które nie zostały objęte ogłoszeniem. Co za tym idzie, wszystkie Tesle Cybertruck odhaczyły właśnie udział w swojej pierwszej akcji naprawczej.

Jeden z najgłośniejszych i bez wątpienia jeden z najbardziej kontrowersyjnych projektów ostatnich lat w świecie motoryzacji pod koniec 2023 r. nareszcie trafił do seryjnej produkcji i pierwsza grupa klientów może już cieszyć się posiadaniem swojego futurystycznego pick-upa. Na pierwszą akcję serwisową czekali jednak nieporównywalnie krócej niż na dostawę tego auta.

Opinia publiczna okazała się być tą informacją jednak dość zaskoczona. Po pierwsze, dlaczego Tesla przez 12 lat nie zwróciła uwagi na błąd, a po drugie dlaczego NHTSA dopiero teraz się nim zajęła? Najważniejszy dla Tesli jest jednak fakt, że nagle ich punkty nie zostaną zalane milionami aut czekającymi na naprawę. Producent załatwi sprawę aktualizacją, która rozwiąże cały problem na odległość.

Wybrane dla Ciebie
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Pierwsza jazda: Changan Deepal S05 - kopiuj, wklej
Pierwsza jazda: Changan Deepal S05 - kopiuj, wklej
Test: Rolls-Royce Spectre Black Badge - najmocniejszy w historii marki
Test: Rolls-Royce Spectre Black Badge - najmocniejszy w historii marki
Opel zapowiada ostrą Corsę. Nie będzie taka, jak myślicie
Opel zapowiada ostrą Corsę. Nie będzie taka, jak myślicie
Te marki rządzą w elektrykach. O Tesli możecie zapomnieć
Te marki rządzą w elektrykach. O Tesli możecie zapomnieć
40 tys. elektryków do serwisu. Może wybuchnąć pożar
40 tys. elektryków do serwisu. Może wybuchnąć pożar
Lamborghini rezygnuje z elektryków. Zrozumieli, że ludzie ich nie chcą
Lamborghini rezygnuje z elektryków. Zrozumieli, że ludzie ich nie chcą
Motoryzacja się zmienia. Polska może więcej zyskać niż stracić
Motoryzacja się zmienia. Polska może więcej zyskać niż stracić
Produkują elektryki. Zwolnią 12 proc. załogi
Produkują elektryki. Zwolnią 12 proc. załogi
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟