Volvo EX90 zrobiło naprawdę ogromne wrażenie na klientach, którzy ochoczo ruszyli po elektrycznego SUV-a i duchowego następcę XC90. Kolejne informacje dotyczące tego modelu były jednak coraz bardziej niepokojące. O pierwszym opóźnieniu produkcji nowego flagowca Szwedów mogliśmy usłyszeć w maju 2023 r. Poinformowano wtedy o problemach dotyczących oprogramowania samochodu.
Pierwotnie auto miało debiutować na rynku w czwartym kwartale 2023 r. W wyniku problemów Volvo uznało jednak, że konieczne jest przeprowadzenie dodatkowych testów i z tego względu premiera została przeniesiona na pierwszy kwartał 2024 r. Teraz, jak podaje ANEurope, wiemy jednak, że sytuacja jest o wiele poważniejsza, a Volvo EX90 ku niezadowoleniu fanów zaliczy kolejny poślizg.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Volvo XC40 P8 Recharge: pierwszy test pierwszego elektryka Szwedów
Jak się okazuje, wszystko przez system lidar, który Volvo wdraża do swojego nowego flagowca. Oprogramowanie to jest według producenta "niewidzialną tarczą", która chroni pojazd z każdej strony. Pulsujące światło laserowe pozwala wygenerować bardzo dokładny obraz otoczenia samochodu i ocenić na bieżąco sytuację na drodze.
Według Volvo zastosowany w EX90 lidar może pozwolić na zmniejszenie liczby poważnych wypadków nawet o 1/5. Jest to jednak pierwszy model, w którym Szwedzi chcą wykorzystać tę technologię, a skomplikowanie kodu oprogramowania sprawia Volvo spore problemy.
Jak długo klienci będą musieli więc czekać na swoje egzemplarze? Dyrektor generalny Volvo Jim Rowan mówi o opóźnieniu o kolejne 5-6 miesięcy. Na ten moment powinniśmy się więc spodziewać, że EX90 trafi do produkcji w okolicy trzeciego kwartału 2024 r. Będzie to poślizg o niemal rok, ale z drugiej strony chyba lepiej poczekać, jeżeli problemy dotyczą sfery bezpieczeństwa…