Wojna cenowa ma sens? Chiński koncern wyszedł na plus pomimo obniżek

Fabryka Geely Auto w Changxing
Fabryka Geely Auto w Changxing
Źródło zdjęć: © GETTY | VCG
Kamil Niewiński

23.08.2023 13:31, aktual.: 24.08.2023 11:21

Samochody elektryczne w 2023 r. zaczęły tanieć, lecz ma to związek z walką rozpoczętą przez Teslę oraz chińskich producentów. Jeden z gigantów z Państwa Środka na razie nie odczuł zbytnio skutków wojny cenowej.

Cały trend rozpoczął się od Tesli, która już na samym początku 2023 r. zaczęła powoli zmieniać swoją strategię dotyczącą cen swoich pojazdów. Okazało się, że obniżki przeprowadzone przez amerykańskiego producenta nie były jednorazowym wybrykiem i od kilku miesięcy Tesla systematycznie spuszcza ceny swoich samochodów na wszystkich rynkach. 

Konkurenci Tesli mieli oczywiście jej ruchy pod lupą i to ich rolą było podjęcie decyzji o podniesieniu rękawicy lub pozostaniu przy swoich planach dotyczących samochodów elektrycznych. W tej pierwszej grupie znalazły się przede wszystkim koncerny z Chin. Europa i inne kraje azjatyckie zaś na razie czekają i obserwują sytuację. Niektóre firmy z zachodniego kręgu krytykują wręcz Teslę i uważają, że wybrała ona złą drogę rozwoju.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Obniżać ceny swoich aut to jedno, ale móc sobie na te obniżki pozwolić i wyjść na swoje to drugie. Z ciekawością oczekiwaliśmy więc informacji finansowych konkretnych producentów. Takowymi w ostatnim czasie pochwalił się chiński koncern Geely, który nie tylko angażuje się w działalność na swoim własnym podwórku, ale jest również właścicielem Volvo i Polestara, przy okazji posiadając udziały m.in. w Smarcie czy Astonie Martinie.

Geely w pierwszej połowie 2023 r. mogło pochwalić się dochodem netto wyższym o 1 proc. - osiągnął on pułap 1,57 mld juanów, co jest wynikiem lepszym od prognozowanego (1,51 mld juanów). Same przychody za to wzrosły aż o 26 proc. (73,18 mld juanów). Równocześnie koszty badań i rozwoju spadły o 8 proc., a marża brutto utrzymała się na poziomie 14 proc.

Utrzymanie zysków było możliwe z uwagi na wzrost sprzedaży aut. W I połowie 2023 r. Geely sprzedało dokładnie 694 045 egzemplarzy, zaś w analogicznym okresie rok temu - 613 845 egz. Czy więc wojna cenowa rzeczywiście ma sens? Jedna jaskółka wiosny nie czyni i warto poczekać na dane od innych marek, lecz z pewnością niektórym firmom taki stan rzeczy może odpowiadać, a dla kierowców oznacza to tańsze samochody.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (3)