Jasnożółta ciężarówka Volvo FL Electric została zaprezentowana podczas niedawnej konferencji Australazjatyckiej Rady Władz Służb Pożarniczych i Ratunkowych w Brisbane, rok po ogłoszeniu partnerstwa ze szwedzką firmą. Pojazd jest jednym z kilku zamówionych przez Australijskie Terytorium Stołeczne (ACT), które w ciągu następnej dekady planuje zelektryfikować flotę pojazdów służb ratowniczych.
DLA CIEBIEJedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra
Minister służb ratunkowych ACT Mick Gentleman powiedział, że elektryczne ciężarówki są niezbędne, aby osiągnąć cel, jakim jest zerowa emisja zanieczyszczeń z transportu do 2045 r. Polityk dodał, że pierwszy elektryczny pojazd strażacki i ratowniczy miałby zacząć działać na początku 2024 roku, a kolejne są w drodze.
– Stoimy przed dużym wyzwaniem. W naszej flocie ratunkowej w ACT mamy 300 pojazdów, wytwarzających co roku 1700 ton emisji, które musimy zredukować do zera – podkreślił Gentelman. – W ciągu najbliższych kilku lat trafi do nas sześć kolejnych pojazdów, ale będziemy musieli wymienić całą flotę.
Z informacji podanych przez ACT wynika, że przed wysyłką do Australii ciężarówka została wyposażona w Nowej Zelandii w niezbędny sprzęt ratowniczy, ma zasięg wynoszący ok. 300 km i pracuje niemal bezgłośnie. Dyrektor naczelny Volvo Group Australia, Martin Merrick, stwierdził, że pojawienie się elektrycznego wozu strażackiego powinno utorować drogę dla bardziej zeroemisyjnych rozwiązań transportowych dla ACT i innych regionów Australii.