Były szef Volkswagena przeciwny cłom na chińskie auta. "Cały świat bardzo ucierpi"

Były szef Volkswagena, Herbert Diess
Były szef Volkswagena, Herbert Diess
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Volkswagen
oprac. ARU

06.06.2024 10:55, aktual.: 06.06.2024 13:19

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Były dyrektor generalny Volkswagena, Herbert Diess, twierdzi, że planowane przez UE wyższe cła na chińskie auta opóźnią elektryczną transformację.

Dziewiątego czerwca 2024 roku władze UE mają podjąć decyzję dotyczącą wyższego cła na chińskie pojazdy elektryczne importowane do Europy. Oficjalnym powodem są niejasności związane z dumpingiem i subsydiami po stronie chińskiego rządu.

Zdaniem UE Chiny, dotując swoje auta elektryczne, przeczą zasadom uczciwej konkurencji. Z podobnych powodów cła na chińskie auta podwyższono w Stanach Zjednoczonych. Niewykluczone, że Europa pójdzie podobną drogą, choć były szef Volkswagena postrzega to jako błąd.

Herbert Diess podzielił się swoimi przemyśleniami na temat planów UE podczas niedawnej konferencji BloombergNEF w Monachium. "Jeśli ten konflikt wymknie się spod kontroli i zajdzie zbyt daleko, cały świat bardzo ucierpi" - stwierdził Diess.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Dodał, że spór handlowy między Chinami a Zachodem zwiększyłby inflację i opóźnił zieloną transformację. Jak wyjaśnił, Chinom udało się znacząco obniżyć koszty energii słonecznej oraz produkcji baterii i półprzewodników. Wypychanie tego biznesu do Europy i USA zdaniem Diessa może podwoić ceny.

Zdaniem byłego szefa Volkswagena świat powinien być "bardzo zadowolony", że Chiny tak wiele zainwestowały w energię odnawialną. "Nie sądzę, że jakikolwiek inny kraj byłby w stanie zwiększyć tę skalę tak daleko i tak tanio" - podsumował Herbert Diess.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (3)