Europejski samochód roku 2018 w najbliższych miesiącach doczeka się elektrycznej odmiany. Zapoczątkuje tym samym nową erę w historii Volvo. Nadchodząca dekada będzie zdecydowanie należała do aut elektrycznych. Szwedzi chcą doprowadzić do sytuacji, w której elektyki będą stanowić co najmniej 50 procent oferty.
Wraz z elektrycznym XC40 na rynku powinien pojawić się również zaprezentowany niedawno Polestar 2, który będzie rywalem dla m.in. Tesli Model 3. Choć auto nie jest sygnowane logo Volvo, można je zdecydowanie zaliczyć do dzieł szwedzkiego producenta z chińskim kapitałem. Wszystko zacznie się za kilka miesięcy od ekologicznej wersji modelu XC40 jaką będzie odmiana T5 Twin Engine.
To nic innego jak hybryda typu plug-in oparta na 1,5-litrowym silniku benzynowym współpracującym z jednostką elektryczną. Łączna moc takiego zestawu wynosi 268 KM, a maksymalny moment obrotowy oscyluje w granicach 425 Nm. Mimo ekologicznego charakteru osiągi są całkiem niezłe. Pierwsza setka pojawia się na liczniku po 7,3 sekundy.
Kilka miesięcy po rynkowej premierze hybrydowej odmiany Twin Engine poznamy w pełni elektryczne XC40. Na razie jest jeszcze zbyt wcześnie by mówić o szczegółach technicznych. Wiadomo jedynie, że Volvo wiąże z tym modelem spore nadzieje, licząc, że spopularyzuje on napęd elektryczny wśród klientów i przetrze szlaki kolejnym propozycjom.