"Jedyny egzemplarz" Toyoty Mirai na sprzedaż. Jeden dealer ma dwa takie

Dwa "jedyne egzemplarze" Toyoty Mirai pierwszej generacji są do kupienia u dealera w Krakowie. Jeszcze kilka lat i to auto będzie miało jakiś sens. Może już teraz warto sobie kupić i przykryć kocem?

Toyota Mirai to egzotyk. Pierwsza generacja jeszcze rzadsza od drugiejToyota Mirai to egzotyk. Pierwsza generacja jeszcze rzadsza od drugiej
Źródło zdjęć: © fot. Marcin Łobodziński
Marcin Łobodziński

Krakowski dealer sprzedaje już od dłuższego czasu "jedyny egzemplarz w Polsce" wodorowej Toyoty Mirai pierwszej generacji, którą w Polsce zaprezentowano w 2016 r.

Miałem tę przyjemność jeździć testowym egzemplarzem zatankowanym w Niemczech, bo w Polsce nie było ani jednej stacji tankowania wodoru. Według danych producenta pełny zbiornik wodoru pozwoli pokonać dystans 550–750 km w zależności od warunków jazdy. To wyniki na poziomie bardzo dobrych samochodów elektrycznych.

Problem w tym, że od 2016 r. niewiele się zmieniło i nadal w Polsce wodoru nie zatankujecie. Ale jeszcze chwila i ma to być możliwe. Orlen zapowiedział, że postawi na dniach stację tankowania wodoru w Krakowie. Idealnie się składa, bo auto o którym piszę jest na sprzedaż właśnie tam. A gdybyście nie zdążyli kupić tego "jedynego egzemplarza", to krakowski dealer ma jeszcze drugi.

Dwa egzemplarze pierwszej Mirai na sprzedaż
Dwa egzemplarze pierwszej Mirai na sprzedaż © fot. screen otomoto.pl

Oba auta są oczywiście używane – oba mają ok. 20 tys. km przebiegu. To całkiem sporo jak na samochód, którego nie da się zatankować. Jeden z nich kosztuje 110 700 zł, a drugi 116 800 zł. Są świetnie wyposażone i pomimo wieku przy samochodach elektrycznych nadal przyszłościowe. Być może kiedyś, za kilka lat, staną się równie użyteczne, bo plany budowy stacji wodorowych są, tylko nie bardzo są realizowane.

Gdzie będzie można zatankować wodór w Polsce?

Już pod koniec 2021 r. Orlen zapowiedział budowę 50 stacji. Pierwsze miały być w Poznaniu i Katowicach, ale już wiadomo, że plany się zmieniły. Dobrze podpisuje się listy intencyjne i wysyła informacje prasowe, gorzej z realizacją obietnic. Więc na razie możemy wierzyć, że stacja powstanie w Krakowie. Co dalej? Zobaczymy.

Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Pierwsza jazda: Changan Deepal S05 - kopiuj, wklej
Pierwsza jazda: Changan Deepal S05 - kopiuj, wklej
Test: Rolls-Royce Spectre Black Badge - najmocniejszy w historii marki
Test: Rolls-Royce Spectre Black Badge - najmocniejszy w historii marki
Opel zapowiada ostrą Corsę. Nie będzie taka, jak myślicie
Opel zapowiada ostrą Corsę. Nie będzie taka, jak myślicie
Te marki rządzą w elektrykach. O Tesli możecie zapomnieć
Te marki rządzą w elektrykach. O Tesli możecie zapomnieć
40 tys. elektryków do serwisu. Może wybuchnąć pożar
40 tys. elektryków do serwisu. Może wybuchnąć pożar
Lamborghini rezygnuje z elektryków. Zrozumieli, że ludzie ich nie chcą
Lamborghini rezygnuje z elektryków. Zrozumieli, że ludzie ich nie chcą
Motoryzacja się zmienia. Polska może więcej zyskać niż stracić
Motoryzacja się zmienia. Polska może więcej zyskać niż stracić
Produkują elektryki. Zwolnią 12 proc. załogi
Produkują elektryki. Zwolnią 12 proc. załogi
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇