Kiedy tańsze elektryki? Opel szykuje budżetowy model na 2026 rok

Opel Experimental
Opel Experimental
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Opel
Kamil Niewiński

05.09.2023 15:21, aktual.: 05.09.2023 16:26

Podczas gdy Tesla czy chińscy producenci zaczynają coraz częściej przyciągać uwagę klientów, między innymi z uwagi na obniżanie cen swoich aut, europejscy producenci zaczynają mieć problemy. Opel ma jednak długoterminowy plan.

Jednym z najważniejszych tematów w 2023 roku w świecie motoryzacji niewątpliwie jest wojna cenowa, która obecnie sprawia niektórym producentom wiele problemów. Wytoczona została ona przez producentów samochodów elektrycznych z Chin, a także i Teslę. Koncerny z Europy podchodzą do całego zjawiska na różne sposoby. Jedne walczą o niższe ceny, inne krytykują takie działania, a niektórych po prostu na to nie stać.

Czy więc oznacza to, że chcąc zaopatrzyć się w taniego, ale solidnego elektryka, będziemy musieli wybrać ofertę chińskich marek? Okazuje się, że klienci ze Starego Kontynentu nie muszą być skazani na taką przyszłość, a to widać dobrze po ruchach koncernu Stellantis.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

W przyszłym roku w Europie ma zadebiutować chociażby Citroën ë-C3, czyli mały elektryczny hatchback, który w swojej bazowej wersji ma zejść z ceną poniżej magicznej granicy 25 tys. euro (ok. 112 tys. zł). 

Teraz do gry wydaje się wkraczać również Opel. Publiczny pokaz swojego konceptu Experimental oraz premiera nowych elektrycznych odmian Astry i Corsy to tylko część ciekawych informacji z obozu Niemców, jakie otrzymaliśmy podczas targów IAA Mobility 2023 w Monachium. Dyrektor generalny marek Opel i Vauxhall Florian Huettl przyznał, że rozwój koncernu Stellantis otwiera przed ich elektrykami zupełnie nowe perspektywy.

– Z nowymi, całkowicie elektrycznymi platformami od Stellantis, będziemy w stanie oferować ceny pozwalające nam dotrzeć do znacznie szerszej publiczności – przyznał w rozmowie z mediami Huettl.

Raport stworzony wspólnie przez "Automotive News Europe" oraz "Reutersa" poszerza dodatkowo kontekst tej wypowiedzi. Elektryka od Opla w cenie w okolicach 25 tys. euro powinniśmy spodziewać się nie szybciej niż w 2026 r. i prawdopodobnie mowa tu o bliźniaku wspomnianego Citroëna ë-C3. Nie wiadomo również, czy nie będzie to przypadkiem zapowiadany na drugą połowę obecnie trwającej dekady Opel Manta. Niemcy bowiem planują wskrzeszenie tego modelu w zupełnie nowym stylu.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (1)