Zdjęcie ilustracyjne do artykułu

Samochody elektryczne dla opornych. Przedstawiamy fakty, obalamy mity

Mateusz Żuchowski

Póki co samochody elektryczne stanowią w Polsce nowinkę i większość z nas ma małą wiedzę na temat tego, czym są i co oferują. Warto wiedzieć o nich jednak nieco więcej, bo mogą stać się ważną częścią naszego życia dużo szybciej niż przypuszczamy.

Popularność samochodów elektrycznych na polskich drogach rośnie w skokowym tempie i już teraz posiadają one dostrzegalny udział w rynku nowych aut. Powoli przechodzą z niszy do głównego nurtu motoryzacji i być może znajdą się w nim szybciej, niż ktokolwiek sądzi. Jeszcze w tym roku do tego szczególnego segmentu dołączy Volkswagen ze swoim pierwszym w pełni bezemisyjnym modelem ID.3.

Z tego powodu warto zapoznać się z podstawowymi informacjami dotyczącymi tych aut. Wiele z tego, co sami sądzimy, może okazać się wiedzą nieaktualną bądź zwyczajnie błędną.

Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
© Fot. Materiały Prasowe VW

Jak działa samochód elektryczny?

Jak sama nazwa wskazuje, zamiast silnika spalinowego posiada on elektryczny odpowiednik. O ile ten pierwszy zmienia płynne paliwo w ruch poprzez wyzwolenie wybuchu w cylindrze, ten drugi zmienia prąd w ruch dzięki wirnikowi, który obraca się w polu magnetycznym. To z kolei jest wytwarzane przez uzwojenia przewodzące prąd.

O ile auto z silnikiem spalinowym posiada bak z paliwem, jego odpowiednik elektryczny posiada akumulator. Jest on podobny do tego, który znamy choćby z naszego telefonu czy laptopa, tylko odpowiednio przeskalowany. Silnik elektryczny jest dużo mniejszy i lżejszy od spalinowego. Akumulatory są z kolei większe i cięższe od baku.

Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
© Fot. Materiały Prasowe VW

Mimo wszystko, układ elektryczny stanowi lepsze rozwiązanie dla konstruktorów, ponieważ da się go łatwiej posegmentować i porozstawiać po różnych częściach podwozia. Dzięki temu auta elektryczne są przestronniejsze i bezpieczniejsze.

Jak jeździ się samochodem elektrycznym?

Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
© Fot. Materiały Prasowe VW

Auta elektryczne zarówno z zewnątrz, jak i w środku mogą wyglądać dokładnie jak te, które doskonale znamy z naszych ulic. Różnią się jednak sposobem jazdy.

Uruchomieniu napędu nie towarzyszy żaden dźwięk, a moc spływa na koła jednym, pewnym strumieniem. Nie ma tu opóźnienia wynikającego ze wzrostu obrotów czy zmiany biegów (najczęściej auta te posiadają tylko jedno przełożenie).

Jak się ładuje samochód elektryczny?

Samochód elektryczny ładuje się przez podłączenie przewodem do zewnętrznego źródła energii. Może to być najprostsze domowe gniazdko. Wtedy ładowanie trwa jednak stosunkowo długo. Najszybciej (nawet mniej niż pół godziny do 80% stanu akumulatora) samochody te ładuje się w specjalnych, bardzo wydajnych stacjach o wysokiej mocy. Tych jest jeszcze stosunkowo niewiele.

Eksperci zwiastują, że samochody elektryczne najwięcej czasu będą ładowały się wtedy, gdy po prostu będą stały pod domem lub pod pracą.

Producenci pracują nad rozwiązaniami, dzięki którym będzie to łatwiejsze. Volkswagen ID.3 w wersji 1st będzie dostarczany klientowi wraz z wydajną stacją ładowania Wallbox, którą może on w prosty sposób zainstalować przy swoim miejscu postojowym.

Ładowanie samochodu na publicznej ładowarce w mieście
Ładowanie samochodu na publicznej ładowarce w mieście © Fot. Materiały prasowe/Volkswagen

Czy samochody elektryczne są bezpieczne?

Tak, i to bardzo. Posiadają bardzo sztywne, wysokowytrzymałe konstrukcje z korzystniej rozłożonymi podzespołami. Nie ma tu dużego silnika spalinowego, który przy zderzeniach czołowych przemieszcza się w stronę kabiny. Nie ma w nim żadnych paliw czy olejów.

Bardzo bezpieczne jest także samo ładowanie. Bez obaw można je przeprowadzać także w deszczu, w upale, czy na mrozie. Systemy ładowania posiadają kilka poziomów zabezpieczeń, dzięki czemu przy podłączaniu do instalacji nie dochodzi do żadnych incydentów niezależnie od otaczających warunków.

Ile kosztuje jazda samochodem elektrycznym?

Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
© Fot. Materiały Prasowe VW

Samochody elektryczne cechują się bezkonkurencyjnie niskimi kosztami eksploatacji. Przyjmując uśrednioną cenę energii elektrycznej w Polsce na poziomie 46 gr/kWh, naładowanie do pełna Volkswagena ID.3 z największym akumulatorem kosztuje 35 zł. Oznacza to, że koszt przejechania stu kilometrów wyniesie zaledwie niewiele ponad 6 zł.

W przeliczeniu na standardy samochodów spalinowych jest to koszt niewiele ponad jednego litra paliwa. Koszt przejechania podobnego dystansu w nawet najoszczędniejszych modelach napędzanych paliwem jest przynajmniej cztero-pięciokrotnie większy.

Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
© Fot. Materiały Prasowe VW

Korzystanie z szybkich ładowarek w miejscach publicznych może być droższe. W Polsce jednak nadal jest więcej stacji, na których samochody elektryczne można naładować zupełnie za darmo, na przykład podczas robienia zakupów w centrum handlowym czy załatwiania spraw w urzędzie.

Bezkonkurencyjnie prezentują się także koszty utrzymania takiego samochodu. Napęd elektryczny jest dużo prostszy w budowie, ma dużo mniej części ruchomych i jest złożony z dużo wytrzymalszych składników. Nawet po przejechaniu 160 tys. kilometrów, akumulator w Volkswagenie ID.3 nadal będzie posiada aż 70% swojej początkowej wydajności.

Czy warto kupić samochód elektryczny już teraz?

Jazda samochodem elektrycznym jest dużo tańsza i wygodniejsza. Już teraz polskie miasta zachęcają do jazdy nimi, oferując ich kierowcom możliwość omijania korków buspasami, parkowania na płatnych miejscach za darmo czy wjazdu do ścisłego centrum. Jeszcze w tym roku w Polsce ma zacząć obowiązywać ustawa, dzięki której zakup samochodu elektrycznego będzie dofinansowany przez rząd kwotą nawet 36 tys. zł.

Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
© Fot. Materiały Prasowe VW

Takich przywilejów z czasem będzie coraz więcej. Co jednak jeszcze ważniejsze, coraz większe będą także obciążenia dla samochodów spalinowych.

Jazda nimi w kolejnych latach będzie penalizowana coraz wyższymi opłatami i podatkami. Już teraz w niektórych krajach Europy do miast nie można wjeżdżać autami z tradycyjnymi silnikami, jeśli nie spełniają określonych, regularnie podnoszonych norm emisji.

Partnerem treści jest marka Volkswagen

Wybrane dla Ciebie
Oto nowy Nissan Juke. Jest elektryczny i wygląda jak koncept, ale to produkcyjna wersja
Oto nowy Nissan Juke. Jest elektryczny i wygląda jak koncept, ale to produkcyjna wersja
Rolls-Royce Nightingale to dzieło sztuki na kołach. Powstanie tylko 100 egzemplarzy
Rolls-Royce Nightingale to dzieło sztuki na kołach. Powstanie tylko 100 egzemplarzy
Ładowanie w 5 minut. Chiński BYD wjedzie do Europy z ultraszybkimi ładowarkami
Ładowanie w 5 minut. Chiński BYD wjedzie do Europy z ultraszybkimi ładowarkami
Wodorowe BMW iX5 coraz bliżej. Niemcy zdradzili zasięg
Wodorowe BMW iX5 coraz bliżej. Niemcy zdradzili zasięg
Stellantis zrobi nowego Opla na bazie Leapmotora
Stellantis zrobi nowego Opla na bazie Leapmotora
Pierwszy kontakt: nowy zawodnik w mieście - Cupra Raval
Pierwszy kontakt: nowy zawodnik w mieście - Cupra Raval
Lubiany model ma powrócić. Niemcy zrozumieli swój błąd
Lubiany model ma powrócić. Niemcy zrozumieli swój błąd
Rimac dostarczy baterie dla nowego BMW i7
Rimac dostarczy baterie dla nowego BMW i7
Tak brzmi "elektryczne V8" nowego AMG GT 4-doora. Mercedes podzielił się wideo
Tak brzmi "elektryczne V8" nowego AMG GT 4-doora. Mercedes podzielił się wideo
Dwa razy więcej ładowarek przy trasach szybkiego ruchu
Dwa razy więcej ładowarek przy trasach szybkiego ruchu
Duży wzrost przy autostradach. W Polsce działają 493 punkty
Duży wzrost przy autostradach. W Polsce działają 493 punkty
Test: Citroen C3 Aircross to małe auto rozciągnięte do rozmiaru XL. Napędza go 1.2 Puretech w przebraniu
Test: Citroen C3 Aircross to małe auto rozciągnięte do rozmiaru XL. Napędza go 1.2 Puretech w przebraniu