Widziałem zamaskowanego Volkswagena ID. Buzza. Wygląda dziwnie

Jadąc samochodem, na jednej z dróg województwa zachodniopomorskiego minąłem delikatnie zamaskowanego VW ID. Buzz. Wyglądał dość osobliwie. Zresztą, sami oceńcie. Nagrał go mój wideorejestrator.

Volkswagen ID. Buzz? Raczej takVolkswagen ID. Buzz? Raczej tak
Źródło zdjęć: © fot. Marcin Łobodziński
Marcin Łobodziński

Wcześniej oglądane przeze mnie zdjęcia szpiegowskie ID. Buzz nie oddawały proporcji auta, które miałem okazję zobaczyć na żywo. Nie publikuję wideo, bo samochód widać dobrze tylko przez sekundę, ale na screenie z nagrania możecie je ocenić sami. Choć może się wydawać, że widoczny na zdjęciu pojazd jest zniekształcony, to potwierdzam — widziałem to auto na drodze i właśnie tak wyglądało.

Jeśli faktycznie to ID. Buzz – a wszystko na to wskazuje – to trochę różni się od tego ze zdjęć publikowanych na zagranicznych serwisach, m.in. Motor1. Tam, gdy patrzymy z przodu, auto ma proporcjonalną, nawet lekko przysadzistą sylwetkę – jest odpowiednio szerokie do swojej wysokości. Dopiero zwężający się i obniżający tył wprowadza pewne zaburzenie.

Widziany (choć tylko z przodu) na polskiej drodze egzemplarz sprawiał wrażenie znacznie węższego. Jego proporcje przypominały kultowego "ogórka", czyli VW T1.

Skąd mogą wynikać różnice? Nie ukrywam, że mogło mi się wydawać, że auto wygląda odrobinę inaczej niż na wcześniej publikowanych zdjęciach, jednak screen z nagrania potwierdza to, co zapamiętałem z trasy. Poza tym Volkswagen mógł zastosować nieco inne nadwozie (już produkcyjne) lub inaczej je wcześniej maskować. Widziany w Polsce egzemplarz ukrywa jedynie detale i wygląda na auto skończone. A może to inna wersja lub jeszcze inny, nieznany nam dotychczas model? Choć to raczej mało prawdopodobne.

Czym jest Volkswagen ID. Buzz?

Koncept ID. Buzz został pokazany 5 lat temu. Jest to elektryczny samochód użytkowy lub rodzinny van. Wersja, którą mijałem na drodze, była osobowa, ponieważ w tylnej części miała szyby. Wersja dostawcza może się nazywać ID. Cargo.

Podwozie samochodu to platforma MEB, która została zaprojektowana do modeli budowanych od podstaw jako elektryczne. Napęd ma dostarczać nawet 300 KM mocy, choć w konceptach montowano mocniejsze silniki. Debiut wersji produkcyjnej planowany jest na 2022 rok.

Wybrane dla Ciebie
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Pierwsza jazda: Changan Deepal S05 - kopiuj, wklej
Pierwsza jazda: Changan Deepal S05 - kopiuj, wklej
Test: Rolls-Royce Spectre Black Badge - najmocniejszy w historii marki
Test: Rolls-Royce Spectre Black Badge - najmocniejszy w historii marki
Opel zapowiada ostrą Corsę. Nie będzie taka, jak myślicie
Opel zapowiada ostrą Corsę. Nie będzie taka, jak myślicie
Te marki rządzą w elektrykach. O Tesli możecie zapomnieć
Te marki rządzą w elektrykach. O Tesli możecie zapomnieć
40 tys. elektryków do serwisu. Może wybuchnąć pożar
40 tys. elektryków do serwisu. Może wybuchnąć pożar
Lamborghini rezygnuje z elektryków. Zrozumieli, że ludzie ich nie chcą
Lamborghini rezygnuje z elektryków. Zrozumieli, że ludzie ich nie chcą
Motoryzacja się zmienia. Polska może więcej zyskać niż stracić
Motoryzacja się zmienia. Polska może więcej zyskać niż stracić
Produkują elektryki. Zwolnią 12 proc. załogi
Produkują elektryki. Zwolnią 12 proc. załogi
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇