Elektryfikacja w BMW wchodzi na coraz wyższy poziom. Po debiucie elektrycznego i4 oraz dużego iX Bawarczycy szykują się do kolejnej głośnej premiery – BMW i7, czyli flagowego elektryka z Monachium i głównego rywala dla Mercedesa EQS. O powstaniu auta było wiadomo już od jakiegoś czasu, ale teraz BMW zdradziło kilka szczegółów i pokazało pierwsze zdjęcia zamaskowanego auta.
Można na nich zobaczyć m.in. stosunkowo nisko osadzone przednie światła, pokaźnych rozmiarów atrapę chłodnicy oraz kasetowe, zrównane z powierzchnią drzwi klamki. Nowy elektryczny flagowiec poddawany jest intensywnym testom w Arjeplog w pobliżu koła podbiegunowego.
Miejsce testów wcale nie jest przypadkowe, ponieważ nawierzchnia oraz panujące warunki drogowe mają pomóc inżynierom w ustawieniu i zestrojeniu zawieszenia, układu kierowniczego, hamulców czy działaniu wszelkich systemów stabilizujących jazdę. Ma to zapewnić jak najlepszy kompromis między charakterystycznym dla BMW prowadzeniem a komfortem jazdy.
Jak wiadomo, zimowe warunki i niskie temperatury są dla elektryków szczególnie wymagające, dlatego inżynierowie dopracowują także układ napędowy pod kątem wydajności i skuteczności działania. BMW zastosowało tutaj układ eDrive 5. generacji, który znajdziemy również w nowym iX. Można się więc spodziewać, że model produkcyjny będzie dysponował silnikami o podobnej mocy i akumulatorami o podobnej pojemności co nowy SUV.
Na więcej szczegółów musimy jeszcze poczekać. Debiut BMW i7 zaplanowany został na 2022 r.