Tak jak chwalimy się wielością swojego telewizora, tak po premierze Mercedesa EQS będzie można chwalić się najbardziej imponującymi ekranami na rynku. Są to trzy wielkie monitory dotykowe przykryte taflą szkła o szerokości 141 cm.
Kierowca i pasażer mają przed sobą dwa o przekątnej 12,3 cala, natomiast środkowy ma 12,8 cala. Ten po stronie kierowcy jest opcją. Ekran nie działa, kiedy kierowca podróżuje sam, a w dodatku potrafi się wygasić, jeśli kierowca na niego patrzy. Całością zarządza 8-rdzeniowy procesor z pamięcią RAM 24 GB.
Z ciekawszych liczb można jeszcze wymienić 12 haptycznych paneli pod ekranami, które "odpowiedzą" na dotyk w taki sposób, że poczujesz, jakbyś je naciskał. Inny rodzaj przycisków ma przypominać technologię 3D Touch stosowaną w starszych generacjach iPhone’ów. Cały szklany panel na być wykonany z takiego materiału, żeby był odporny na zarysowania i łatwy do utrzymania w czystości.
Hyperscreen - bo tak się nazywa panel - obsługuje najnowszą wersję systemu informacyjno-rozrywkowego MBUX, który wykorzystuje sztuczną inteligencję do przewidywania tego, co pasażerowie zamierzają zrobić, zanim wykonają jakiekolwiek ruchy. W zależności od sytuacji kluczowe funkcje mają się pojawiać na ekranie. Sztuczną inteligencję wykorzystuje także funkcja Energizing, która po podłączeniu do smarthatcha może sama decydować o tym, czy potrzebujesz relaksu, czy pobudzenia.
Mercedes zapowiada, że filtry HEPA mają zatrzymywać do 99 proc. zanieczyszczeń powietrza, które trafi do kabiny, a jeśli zaistnieje taka potrzeba, powietrze może zostać zjonizowane lub perfumowane.
Mercedes EQS będzie jednym z najcichszych samochodów, jaki kiedykolwiek oferowano, pomimo mocy 476 KM, która z całą pewnością zapewni świetne osiągi. Napęd elektryczny ma też zapewnić jazdę na dystansie ponad 700 km na jednym ładowaniu. Akumulatory mają pojemność do 108 kWh.