Elektryczna Multipla z Chin wyprzedziła swoje czasy. Dziś niewielu o niej pamięta

Zotye M300, czyli chińska Multipla
Zotye M300, czyli chińska Multipla
Źródło zdjęć: © mat. prasowe / Zotye
Aleksander Ruciński

03.01.2022 11:12, aktual.: 10.03.2023 14:27

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Fiat Multipla po faceliftingu za sprawą ugrzecznionego wyglądu nie był tak popularny jak oryginalny pierwowzór. Wersja po modernizacji skrywa jednak intrygującą tajemnicę w postaci elektrycznego wydania dostępnego w Chinach.

Wszystko za sprawą firmy Zotye, która ponad dekadę temu kupiła linie produkcyjne Fiata wraz z prawami do kilku modeli. Wśród nich znalazła się również Multipla, którą Chińczycy wprowadzili na lokalny rynek pod nazwą Zotye Multiplan, a później Zotye M300 Langyue.

Standardowo auto było napędzane benzynową jednostką 1.6 o mocy 102 KM współpracującą z 5-stopniową, manualną przekładnią. Warto jednak odnotować, że to nie była jedyna opcja napędu dostępna w tym modelu.

Chińczycy szybko zauważyli bowiem, że nieskomplikowana konstrukcja i przestronne nadwozie sprzyjają przeróbce na prąd. Tak powstała seria pojazdów z dużym akumulatorem w bagażniku, zasilającym 82-konny silnik elektryczny. Taki zestaw pozwalał na pokonanie od 160 do 200 km na jednym ładowaniu. Niestety z uwagi na sporą masę własną, sięgającą 1700 kg, elektryczne zotye nie grzeszyło osiągami.

Zotye M300
Zotye M300© mat. prasowe / Zotye

Model był wykorzystywany głównie przez taksówkarzy i małe biznesy, a jego dużą zaletą była możliwość szybkiej wymiany akumulatora. To rozwiązanie dziś praktykowane przez inną chińską firmę, Nio, sprawdzało się już przed laty.

Wystarczyło odwiedzić punkt szybkiej wymiany akumulatora, by po kilku minutach ruszyć w dalszą trasę. Podobno w przypadku taksówek cały system sprawdzał się całkiem nieźle. Mimo to większość klientów i tak wybierała bardziej praktyczną i tańszą wersję benzynową.

Dziś elektryczną Multipla w chińskim wydaniu stanowi historyczną ciekawostkę i kolejny dowód na to, że azjatycki rynek bywa zaskakującą kopalnią motoryzacyjnych osobliwości.

Źródło artykułu:WP Autokult
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)