Niemcy wiedzą, jak podgrzać atmosferę przed oficjalnym debiutem Taycana. Na kilka dni przed premierą wzięli swój najnowszy model na jeden z najbardziej wymagających torów wyścigowych świata i udowodnili, że czterodrzwiowa limuzyna z elektrycznym napędem jest naprawdę szybka. Za kierownicą usiadł kierowca testowy Porsche - Lars Kern. Udało mu się pokonać "zielone piekło" w czasie 7 minut i 42 sekundy.
To najlepszy wynik w kategorii seryjnie produkowanych, czterodrzwiowych pojazdów elektrycznych. Taycan przejechał tor szybciej niż poprzednia generacja Audi R8, czy legendarne Lamborghini Murciélago. I to mimo znacznie bardziej praktycznego, komfortowego nadwozia oraz luksusowego charakteru. Nie wspominając już o ekologicznym napędzie.
Przedstawiciele Porsche przyznają, że osiągnięcie takiego rezultatu jest w dużej mierze wynikiem właśnie zasilania prądem. Dwa elektryczne silniki - po jednym na każdą z osi - zapewniają natychmiastowe przyspieszenie w każdych warunkach, a szybkość ich działania pozwala kontroli trakcji na częstsze i bardziej precyzyjne dawkowanie mocy podczas ostrej jazdy, co pozytywnie wpływa na stabilność pojazdu.
Onboard Lap - Porsche Taycan Sets a Record at the Nürburgring-Nordschleife
Taycan wyposażony jest także w aktywne zawieszenie pneumatyczne z elektronicznym sterowaniem, system stabilizacji przechyłów nadwozia oraz skrętną, tylną oś. Wszystko to w połączeniu z kilkoma trybami jazdy, wliczając w to "Sport+" sprawia, że nowe, elektryczne Porsche może dać sporo radości z jazdy, przyćmiewając przy tym niejedno typowo sportowe auto.
Nowe Porsche Taycan zadebiutuje już niebawem, bo 4 września. Wówczas poznamy nie tylko jego wygląd w szczegółach, ale przede wszystkim dokładne dane techniczne. Już dziś jednak wiadomo, że będzie to zdecydowanie jedna z najlepszych propozycji dla poszukujących bezkompromisowego pojazdu z napędem elektrycznym.