Jak informuje NFOŚiGW, w ramach programu "Mój elektryk" wypłacono już blisko 180 mln zł. Łącznie zaakceptowano około 6 tys. wniosków, a 2 tys. wciąż czeka w kolejce.
Spośród wszystkich pojazdów objętych dofinansowaniem, najwięcej zostało zarejestrowanych w woj. mazowieckim. Na kolejnych miejscach uplasowały się małopolskie i śląskie. Jak nietrudno się domyślić, najwięcej pojazdów dofinansowano w dużych miastach wojewódzkich takich jak Warszawa, Kraków, Wrocław, Gdańsk czy Poznań. Tym, co zaskakuje, jest brak "białych plam" - trudno wskazać regiony, w których program nie cieszyłby się zainteresowaniem.
Liczba dofinansowań w ramach programu "Mój elektryk" z podziałem na województwa:
- mazowieckie (2216),
- małopolskie (1099),
- śląskie (690),
- wielkopolskie (631),
- dolnośląskie (444),
- pomorskie (432),
- łódzkie (333),
- lubelskie (218),
- kujawsko-pomorskie (218),
- zachodniopomorskie (180),
- podkarpackie (172),
- podlaskie (136),
- warmińsko-mazurskie (134),
- świętokrzyskie (126),
- opolskie(106),
- lubuskie (102).
Ciekawie wygląda też zestawienie marek cieszących się największym wzięciem wśród korzystających z programu dopłat. Najbogatszą reprezentacją aut bezpośrednio dofinansowanych w ramach programu mój elektryk dla osób fizycznych może pochwalić się Kia. W przypadku beneficjentów instytucjonalnych jest to natomiast Dacia.
Przedsiębiorcy i instytucje mogą również liczyć na dopłaty do samochodów użytkowych i jednośladów. W przypadku tych pierwszych zaakceptowano 96 wniosków, a największym powodzeniem cieszyły się pojazdy marki Mercedes-Benz. W przypadku jednośladów liczba wniosków wyniosła 207 ze zwycięską pozycją firmy Efun.
NFOŚiGW wziął pod uwagę także pojazdy dofinansowane w procedurze leasingowej. Tu wyniki są bardzo podobne - choć liczby rzecz jasna - znacznie większe. Widać, że klienci wybierają głównie tę formę finansowania.
Spośród wszystkich złożonych do tej pory wniosków 493 odrzucono, a w 2 przypadkach zażądano zwrotu dotacji. Odrzucenia były głównie wynikiem błędów formalnych lub wyboru pojazdu, który nie spełniał kryteriów. Konieczność zwrotu dotacji nastąpiła natomiast w związku z kradzieżą pojazdu.
– Żądanie zwrotu środków wynikało z warunków umowy o dofinansowanie określających sposób postępowania w przypadku kradzieży dofinansowanego pojazdu zeroemisyjnego – informuje zastępca prezesa NFOŚiGW Paweł Mirowski.
Budżet programu "Mój elektryk" na lata 2021-2025 wynosi 700 mln złotych, ze czego jak dotąd rozdysponowano 177,8 mln. Zdaniem Pawła Mirowskiego, liczba składanych wniosków jest w dużym stopniu zdeterminowana dostępnością pojazdów zeroemisyjnych na rynku, ale pomimo długotrwałego obecnie oczekiwania na złożone u producentów zamówienia, to zainteresowanie nie słabnie.