Ponad 800 km po południowo-wschodniej Polsce, czyli pojechałem w drugiej edycji eRajdu
Zbyt wolne ładowanie, zajęte stacje czy nawet ślimak – na trasie eRajdu nie brakowało przeszkód, które utrudniały załogom dojechanie do końca. Na mecie w Warszawie stawili się jednak wszyscy, a uzyskane czasy pokazują, że elektrykami da się podróżować po Polsce.
Michał Zieliński