Nowa Toyota C-HR+. Plus robi ogromną różnicę
Jeśli wydaje wam się, że ten plus w nazwie C-HR+ jest mały i znaczy niewiele, to jesteście w błędzie. Nowy, produkowany w Japonii SUV jest znacznie większy i drastycznie różni się napędem od tak lubianego w Europie, doskonale znanego C-HR. Zajrzyjmy pod maskę i do środka, a różnice staną się oczywiste.
Entuzjasta motoryzacji, techniki i fotografii. Czas, którego nie poświęcam samochodom, spędzam rysując, czytając i jeżdżąc na rowerze. Z mediami motoryzacyjnymi związany od 15 lat.
Dziennikarz motoryzacyjny z wieloletnim doświadczeniem w mediach, zarówno w prasie, jak i w Internecie. Czy trzeba dodawać, że jego publikacje są liczone już w tysiącach, a nie setkach? W swoich publikacjach często porusza tematykę elektromobilności oraz sytuacji rynkowej w Polsce i na świecie. Jeździł zarówno na kole podbiegunowym, jak i po pustyni Namib. Gdyby nie cztery kółka, opowiadałby o grach komputerowych albo jednośladach.