Każda tesla standardowo wyposażona jest w autopilota. Dzięki temu auto potrafi samo utrzymywać się na pasie, jechać z zadaną prędkością, a także zwalniać lub hamować w przypadku wykrycia innych pojazdów czy pieszych. Każda tesla potrafi jednak znacznie więcej, choć wymaga to dokupienia odpowiedniej opcji. Można to zrobić na etapie zamawiania samochodu lub już po odebraniu go.
Ulepszony autopilot, który niedawno pojawił się w polskim konfiguratorze, jest jedną z tych opcji. Dostępny jest w każdym modelu, kosztuje 19,5 tys. zł oraz dodaje do samochodu 4 dodatkowe funkcje. Są to:
- nawigacja na autopilocie, która pozwala na autonomiczną jazdę na autostradzie od wjazdu do zjazdu, a także na wyprzedzanie innych pojazdów;
- automatyczna zmiana pasa ruchu (na autostradzie);
- automatyczne parkowanie równoległe i prostopadłe;
- Summon, czyli automatyczne parkowanie i przywoływanie auta.
Wcześniej każda z tych możliwości była dostępna wyłącznie jako część większego pakietu o nazwie Pełna Zdolność do Samodzielnej Jazdy. Ten jest ciągle dostępny i niezmiennie kosztuje 39 tys. zł. Na ten moment jedyną dodatkową funkcją jest reagowanie na sygnalizację świetlną i znaki stopu. W przyszłości jednak zostanie dodana automatyczna jazda po mieście.
Z mojego testu Modelu 3 wynikało, że choć rozwiązania z bazowego autopilota na pierwszy rzut wyglądają jak pakiet asystentów jazdy dostępnych w innych autach, to rozwiązanie Tesli działa znacznie lepiej niż u konkurencji. Niewykluczone więc, że nowa opcja będzie warta niemałej opłaty – szczególnie jeśli ktoś dużo podróżuje. Należy jednak zauważyć, że obecnie korzystanie z tych funkcji wymaga stałego nadzoru kierowcy.