WAŻNE
TERAZ

Trump: ajatollah Chamenei nie żyje

Transport ciężki na wtyczkę. Cele już są, główny problem – też

Nie tylko samochody osobowe mają skończyć z emisją dwutlenku węgla. Elektryfikacja dotknie również transportu ciężkiego. Plany są ambitne, ale Polska musi uporać się z pewnym infrastrukturalnym problemem.

Elektryczna ciężarówka VolvoElektryczna ciężarówka Volvo
Źródło zdjęć: © WP Autokult
Mateusz Lubczański

Do 2030 roku, w przypadku nowych pojazdów ciężarowych, emisja dwutlenku węgla ma spaść o 45 proc. Do 2040 roku ma być to już 90 proc. Co istotne, w sektorze pojazdów ciężkich emisje rosną cały czas, od 2014 roku, co wynika z transportu towarowego. Polskie firmy tranzytowe stanowią 1/3 podmiotów w Europie. A to oznacza, że będą musiały one zainwestować w nowe ciężarówki.

Jak stwierdzają w swoim raporcie "Wyzwania i szanse elektryfikacji ciężkiego transportu drogowego w Polsce" eksperci Deloitte, najpierw transport oprze się na pojazdach bateryjnych, a wspomagany będzie później ciężarówkami wykorzystującymi wodór.

Więcej światła rzucają przedstawiciele Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych. Okazuje się, że samochody ciężarowe nie potrzebują gigantycznych i równie mitycznych ogromnych baterii. Biorąc pod uwagę czas pracy kierowcy, kluczem jest takie zaplanowanie tras, by ładować się w czasie odpoczynku kierującego lub podczas załadunku.

Na transeuropejskiej sieci transportowej ładowarki (huby) – nie tylko dla samochodów osobowych, ale i ciężarówek – mają być oddalone od siebie maksymalnie na odległość 60 km. W perspektywie najbliższych lat moc zainstalowana w ogólnodostępnych stacjach ładowania w ramach sieci TEN-T powinna zostać podwyższona do 2035 r. o 37 razy. 

Dlatego problemem staje się wybudowanie odpowiedniego przyłącza. To istotnie przeciąga oddanie ładowarki do użytku czy też zwiększenia jej mocy. – [To – dop. red.] sytuacja, która zaczyna powtarzać się coraz częściej – stwierdza Michał Wekiera z Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.

"W praktyce, w zależności od konkretnego przypadku, przedmiotowy proces trwa od trzech miesięcy do nawet trzech lat. Średnia mieści się w przedziale od 18 do 24 miesięcy (w segmencie DC)" – czytamy na stronie Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych.

A to właśnie na infrastrukturze ma polegać sukces elektryfikacji. Jak dowiaduje się od ekspertów, w przypadku ciężkiego transportu będziemy jeszcze polegać na prywatnych inicjatywach.

Wybrane dla Ciebie
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Pierwsza jazda: Changan Deepal S05 - kopiuj, wklej
Pierwsza jazda: Changan Deepal S05 - kopiuj, wklej
Test: Rolls-Royce Spectre Black Badge - najmocniejszy w historii marki
Test: Rolls-Royce Spectre Black Badge - najmocniejszy w historii marki
Opel zapowiada ostrą Corsę. Nie będzie taka, jak myślicie
Opel zapowiada ostrą Corsę. Nie będzie taka, jak myślicie
Te marki rządzą w elektrykach. O Tesli możecie zapomnieć
Te marki rządzą w elektrykach. O Tesli możecie zapomnieć
40 tys. elektryków do serwisu. Może wybuchnąć pożar
40 tys. elektryków do serwisu. Może wybuchnąć pożar
Lamborghini rezygnuje z elektryków. Zrozumieli, że ludzie ich nie chcą
Lamborghini rezygnuje z elektryków. Zrozumieli, że ludzie ich nie chcą
Motoryzacja się zmienia. Polska może więcej zyskać niż stracić
Motoryzacja się zmienia. Polska może więcej zyskać niż stracić
Produkują elektryki. Zwolnią 12 proc. załogi
Produkują elektryki. Zwolnią 12 proc. załogi
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟