Mercedes ma sposób na Chiny. Unika "irracjonalnych" działań konkurencji

Wojna o chiński rynek motoryzacyjny w obliczu wzrostu tamtejszych rodzimych marek nabiera tempa. Mercedes woli jednak trzymać karty przy sobie i powalczyć nie o szybki zastrzyk gotówki, a o korzyści w dłuższej perspektywie.

Mercedes-AMG EQE SUV 53Mercedes-AMG EQE SUV 53
Źródło zdjęć: © WP Autokult | Mercedes-Benz AG, Communications & Marketing, photo by Daniel Maurer on behalf of Mercedes-Benz AG
Kamil Niewiński

Chiny to bez wątpienia najważniejszy rynek dla producentów samochodów na świecie. Wszystko z uwagi na jego wielkość – w 2022 r. w Państwie Środka sprzedano ponad 23,5 mln egzemplarzy. Dla porównania, drugie w tym zestawieniu Stany Zjednoczone zakończyły rok z dorobkiem ponad 13,6 mln sprzedanych samochodów. Dysproporcja jest więc naprawdę znacząca.

Nic również dziwnego w tym, że europejskie koncerny martwią się rosnącą popularnością chińskich marek, które zaczynają skutecznie przejmować swój ojczysty rynek. Na tym jednak nie mają zamiaru kończyć, coraz śmielej poczynając sobie również na Starym Kontynencie. Cóż, apetyt rośnie w miarę jedzenia. Nie oznacza to jednak, że blady strach padł nagle na wszystkie europejskie marki.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Mercedes GLE Coupé - Dla kogo jest ten samochód?

Dość spokojną politykę wydaje się prowadzić Mercedes, który w przeciwieństwie do niektórych producentów nie ma zamiaru wchodzić w wojnę cenową. Najważniejszym priorytetem Niemców jest przede wszystkim utrzymanie niezależności i tworzenie w 100 proc. swoich samochodów, bez pomocy chińskich dostawców. Brzmi to jak szpilka wbita w Audi.

Nie sądzę, że powinniśmy zdobywać udziały w chińskim rynku irracjonalnymi działaniami w kwestii cen. To nie jest nasza polityka. Nie przekazujemy zadania tworzenia Mercedesa przyszłości innemu OEM [zewnętrznemu producentowi – przyp. red.] – to zadanie pozostaje w naszej roli. Postanowiliśmy też uzbroić się w strategiczną cierpliwość.

Ola Kallenius
dyrektor generalny Mercedes-Benz

Jaki jest więc cel Mercedesa? Jak podają we wspólnym raporcie "Automotive News Europe" i "Reuters" – celem jest stabilne i ostrożne budowanie pozycji jako producenta premium oferującego zarówno bardzo dobre samochody spalinowe, jak i elektryczne. 

Rynek elektryków w Chinach bowiem drastycznie rośnie i to właśnie w nich, a mówiąc dokładniej w samochodach EV segmentu premium Mercedes upatruje swojej siły i możliwości sporych zysków długoterminowych. Wygląda to jak rozsądny plan w obliczu nieco chaotycznych ruchów europejskiej konkurencji marki ze Stuttgartu.

Wybrane dla Ciebie
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Pierwsza jazda: Changan Deepal S05 - kopiuj, wklej
Pierwsza jazda: Changan Deepal S05 - kopiuj, wklej
Test: Rolls-Royce Spectre Black Badge - najmocniejszy w historii marki
Test: Rolls-Royce Spectre Black Badge - najmocniejszy w historii marki
Opel zapowiada ostrą Corsę. Nie będzie taka, jak myślicie
Opel zapowiada ostrą Corsę. Nie będzie taka, jak myślicie
Te marki rządzą w elektrykach. O Tesli możecie zapomnieć
Te marki rządzą w elektrykach. O Tesli możecie zapomnieć
40 tys. elektryków do serwisu. Może wybuchnąć pożar
40 tys. elektryków do serwisu. Może wybuchnąć pożar
Lamborghini rezygnuje z elektryków. Zrozumieli, że ludzie ich nie chcą
Lamborghini rezygnuje z elektryków. Zrozumieli, że ludzie ich nie chcą
Motoryzacja się zmienia. Polska może więcej zyskać niż stracić
Motoryzacja się zmienia. Polska może więcej zyskać niż stracić
Produkują elektryki. Zwolnią 12 proc. załogi
Produkują elektryki. Zwolnią 12 proc. załogi
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥