WAŻNE
TERAZ

Bliski Wschód w ogniu. Trwa program specjalny Wirtualnej Polski

DS 7, już bez dopisku "crossback" © fot. Mateusz Lubczański

Pierwsza jazda: DS 7 po faceliftingu - miał być komfortowy, jest naprawdę sportowy

Mateusz Lubczański

Zmiany w DS 7 - na papierze - miały być kosmetyczne. W ofercie znajdziemy 360-konną hybrydę plug-in, która okazała się dla mnie największym zaskoczeniem. Francuzi mówili o dalekich podróżach, zrobili auto które wgryza się w zakręty.

DS 7 - lifting, zmiany

DS 7 jest niezwykle istotnym autem dla komórki "premium" koncernu Stellantis. To właśnie ten SUV jest najbardziej widoczny na ulicach, podczas gdy DS 4 czy limuzyna DS 9 pozostają zaledwie ciekawostkami. DS ma być alternatywą dla kierowców, którzy zmęczeni są niemiecką dominacją w segmencie lepiej wyposażonych i lepiej wykonanych pojazdów.

DS 7
DS 7 © fot. Mateusz Lubczański

DS może nie wdarł się jakoś specjalnie do szerszej świadomości klientów, ale po pięciu latach na rynku zdecydowano się na niewielki lifting. To oznacza, że konstruktorzy nie zamierzają zmieniać mniej lub bardziej zwycięskiej formuły, instalując zaledwie kosmetyczne modyfikacje.

Zgodnie z przewidywaniami zmieniono światła do jazdy dziennej, w tym pozbyto się trzech ruchomych elementów, które "czarowały" przechodniów przy uruchamianiu auta. Teraz pojawiła się tu trzecia ewolucja świateł LED-owych, które potrafią doświetlić zakręt, a przy niskich prędkościach skupić się na poboczach (smuga światła ma 65 metrów szerokości), aniżeli na oświetlaniu odległych obiektów.

DS 7
DS 7 © fot. Mateusz Lubczański

Dodatkowo zdecydowano się na nowy system multimedialny, który dalej ma w sobie coś z francuskiego nieporządku, choć da się go łatwo oswoić. Jeśli za poprzeczkę tzw. układów rozrywki wyznaczymy np. Audi, francuskiej propozycji brakuje nieco płynności w działaniu. Na co dzień można jednak to zaakceptować.

Oferta silnikowa składa się z jednostki Diesla o mocy 130 KM, jak i benzynowego motoru o mocy 225 KM wspomaganego przez układ hybrydowy. Są jeszcze mocniejsze "benzyny" z napędem 4x4 mające dokładnie 300 i 360 KM. I ta ostatnia wersja całkowicie wywraca moje dotychczasowe postrzeganie tego modelu.

DS 7
DS 7 © fot. Mateusz Lubczański

Francuzi cały czas mówią o wielkiej podróży, więc spodziewałem się miękkiego, klasycznego SUV-a. Tymczasem 360-konna wersja (mająca 520 Nm!) prowadzi się jak nie lada hot hatch. Oczywiście, waży 1800 kg, ale wynika to z dwóch silników elektrycznych (przy każdej osi) oraz akumulatora mającego ok. 14 kWh – teoretycznie na samym prądzie może przejechać ok. 50-60 km. Nadwozie obniżono o 15 mm, poszerzono rozstaw kół (24 mm z przodu, 10 mm z tyłu), a tarcze hamulcowe z przodu mają 380 mm średnicy.

Co więcej, producent instaluje tutaj opony Michelin Pilot Sport 4S, pomaga w tym, aby auto przyspieszało do setki w 5,6 sekundy. Nie tylko sprint robi wrażenie – DS 7 naprawdę chętnie wgryza się w zakręty, a jeśli coś straci przyczepność, najprawdopodobniej będzie to tylna oś. Pamiętajmy – mówimy o francuskim SUV-ie teoretycznie stawiającym na komfort, tymczasem zainstalowanie 21-calowych felg sprawia, że da się odczuć każdą, nawet najmniejszą nierówność.

DS 7
DS 7 © fot. Mateusz Lubczański

I właśnie dlatego jestem nieco rozdarty przy ocenie tej wersji. Francuzi chcieli stworzyć samochód "wszystkomający", a wyszedł im całkiem rasowy wóz sportowy, który może zwyciężać w niemieckich testach pomiędzy pachołkami. Być może słabsza wersja, z mniejszymi kołami, będzie w stanie dostarczyć bardziej wykwintnych wrażeń.

Moja opinia o DS 7 po liftingu. Całe to odświeżenie prawdopodobnie przeszłoby bez echa, lecz topowa wersja silnikowa po prostu mnie zaskoczyła. Przedstawiciele marki cały czas jednak mówili o komforcie i dalekich podróżach, więc dziwne, że nie jest to auto zestrojone miękko i komfortowo. Na razie w kwestii materiałów jeszcze troszkę brakuje, ale jeśli mamy chęć wyróżnić się na ulicy, to może być jeden z kluczowych modeli.

Mateusz Lubczański
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
[1/20] Źródło zdjęć: |
Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Pierwsza jazda: Changan Deepal S05 - kopiuj, wklej
Pierwsza jazda: Changan Deepal S05 - kopiuj, wklej
Test: Rolls-Royce Spectre Black Badge - najmocniejszy w historii marki
Test: Rolls-Royce Spectre Black Badge - najmocniejszy w historii marki
Opel zapowiada ostrą Corsę. Nie będzie taka, jak myślicie
Opel zapowiada ostrą Corsę. Nie będzie taka, jak myślicie
Te marki rządzą w elektrykach. O Tesli możecie zapomnieć
Te marki rządzą w elektrykach. O Tesli możecie zapomnieć
40 tys. elektryków do serwisu. Może wybuchnąć pożar
40 tys. elektryków do serwisu. Może wybuchnąć pożar
Lamborghini rezygnuje z elektryków. Zrozumieli, że ludzie ich nie chcą
Lamborghini rezygnuje z elektryków. Zrozumieli, że ludzie ich nie chcą
Motoryzacja się zmienia. Polska może więcej zyskać niż stracić
Motoryzacja się zmienia. Polska może więcej zyskać niż stracić
Produkują elektryki. Zwolnią 12 proc. załogi
Produkują elektryki. Zwolnią 12 proc. załogi