WAŻNE
TERAZ

Szpieg w MON. Zatrzymany usłyszał zarzuty

Kierowca tesli użył ekranu podczas jazdy i ją rozbił. Niemiecki sąd potraktował go, jakby korzystał z telefonu

Sąd w niemieckim Karlsruhe wydał ostatnio wyrok w sprawie wjechania do rowu kierowcy Tesli, który podczas jazdy chciał zmienić tryb pracy wycieraczek z poziomu dotykowego ekranu. Skazanego czeka nie tylko 200-eurowy mandat, ale także miesięczny zakaz prowadzenia pojazdów.

Choć samo włączenie wycieraczek w Tesli Model 3 odbywa się dźwignią, sterowanie częstotliwością pracy wymaga użycia dotykowego ekranuChoć samo włączenie wycieraczek w Tesli Model 3 odbywa się dźwignią, sterowanie częstotliwością pracy wymaga użycia dotykowego ekranu
Źródło zdjęć: © fot. Michał Zieliński
Filip Buliński

Cyfryzacja niemal każdej dziedziny życia nie przeszła obojętnie obok motoryzacji. Dotykowe ekrany nie są już niczym nowym, a coraz więcej producentów rezygnuje z fizycznych przycisków także w obszarze obsługi klimatyzacji, wielofunkcyjnej kierownicy czy nawet… wycieraczek.

Nietrudno jest dojść do wniosku, że takie rozwiązania nie należą do najwygodniejszych, a często wręcz absorbują naszą uwagę bardziej, niż jest to konieczne. Szczególnie boleśnie przekonał się o tym pewien Niemiec, który w marcu 2019 roku podczas deszczu zjechał do rowu, zahaczając o krzewy i drzewa.

Jak do tego doszło? Ów Niemiec, jadąc w deszczu teslą model 3, chciał ustawić odpowiedni tryb pracy wycieraczek (1 z 5), co w tym aucie może być regulowane automatycznie lub z poziomu centralnego ekranu. Kierowca zdecydował się na tę drugą opcję, jednak w trakcie wykonywania czynności nie zauważył, że samochód zmienił tor jazdy.

Długotrwała obsługa ekranu została przez sąd niższej instancji postawiona na równi z obsługą urządzenia elektronicznego (np. komórki czy tabletu), co jest dozwolone tylko w określonych warunkach, w krótkotrwały i niezagrażający bezpieczeństwu sposób.

Kierowca nie zgadzał się z wyrokiem sędziego i odwołał się do sądu wyższej instancji. Tłumaczył się, że obsługa trybu wycieraczek na dotykowym ekranie, dodatkowo podczas deszczu, nie wchodzi w zakres używania urządzenia elektronicznego pod kątem rozrywkowo-informacyjnym, a jest elementem bezpośrednio związanym z jazdą oraz bezpieczeństwem.

Sprawa dopiero teraz znalazła swój finał. Sąd wyższej instancji podtrzymał jednak poprzednie tłumaczenie wymiaru sprawiedliwości. W mowie końcowej sędzia podkreślił istotę paragrafu 23, ust. 1a StVO (niemiecki odpowiednim Prawa o ruchu drogowym), której zadaniem jest ochrona przed rozproszeniem uwagi przez jakiekolwiek urządzenie elektroniczne, bez względu na ich przeznaczenie.

Jeśli do podobnych sytuacji będzie dochodziło częściej, być może producenci zrozumieją, że kumulowanie najprostszych funkcji w dotykowych powierzchniach absorbujących coraz więcej uwagi nie jest najlepszym pomysłem, ani z punktu widzenia wygody obsługi, ani bezpieczeństwa.

Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Niemcy drugim największym producentem samochodów z wtyczką. Padł kolejny rekord
Niemcy drugim największym producentem samochodów z wtyczką. Padł kolejny rekord
Nowy elektryk Jaguara coraz bliżej premiery. Są zdjęcia z testów
Nowy elektryk Jaguara coraz bliżej premiery. Są zdjęcia z testów
Tesla z ogromnym spadkiem w kraju elektryków. Tego nikt się nie spodziewał
Tesla z ogromnym spadkiem w kraju elektryków. Tego nikt się nie spodziewał
Szef Volvo twierdzi, że elektryki mogą być tańsze od aut spalinowych
Szef Volvo twierdzi, że elektryki mogą być tańsze od aut spalinowych
Porsche może zrezygnować ze sportowych elektryków - plotki o planach nowego szefa
Porsche może zrezygnować ze sportowych elektryków - plotki o planach nowego szefa
Wycofują elektryczne klamki. Pierwszy kraj ich zakazał
Wycofują elektryczne klamki. Pierwszy kraj ich zakazał
Shell wycofuje się z aplikacji do ładowania. Pomogą pośrednicy [aktualizacja]
Shell wycofuje się z aplikacji do ładowania. Pomogą pośrednicy [aktualizacja]
Żyła złota. Kraków "skosił" miliony od kierowców starych aut
Żyła złota. Kraków "skosił" miliony od kierowców starych aut
Pierwsza jazda: Ferrari 849 Testarossa – dosięgnąć nieba
Pierwsza jazda: Ferrari 849 Testarossa – dosięgnąć nieba
Toyota aktualizuje Yarisa na 2026 rok. Przy okazji delikatnie wzrosły ceny
Toyota aktualizuje Yarisa na 2026 rok. Przy okazji delikatnie wzrosły ceny
Elektryk za mniej niż 70 tys. zł. Chińczycy przebili samych siebie
Elektryk za mniej niż 70 tys. zł. Chińczycy przebili samych siebie
Długi dystans: Škoda Superb 1.5 TSI Plug-In Hybrid - 3 plusy i 3 minusy
Długi dystans: Škoda Superb 1.5 TSI Plug-In Hybrid - 3 plusy i 3 minusy
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀