Unijny zakaz będzie kosztowniejszy. Elektryki są bardzie wrażliwe na zmiany cen surowców

Jeszcze do niedawna sądzono, że samochody elektryczne szybko zrównają się pod względem cen ze spalinowymi odpowiednikami. Teraz wiadomo, że taka zmiana może zająć nieco więcej czasu, ponieważ wzrost cen surowców jest w przypadku aut bateryjnych większym problemem niż dla pojazdów spalinowych.

Ładowanie elektrycznych samochodówŁadowanie elektrycznych samochodów
Źródło zdjęć: © WP | Tomasz Budzik
Tomasz Budzik

Jak wynika z danych zebranych przez firmę AlixPartners, w 2020 r. średni koszt samych surowców potrzebnych do wyprodukowania samochodu elektrycznego wynosił 2152 dolary. We wrześniu 2022 r. koszt ten osiągnął już 5076 dolarów. Z jednej strony sam wzrost jest dość oczywisty. Napaść Rosji na Ukrainę wywołała wiele skutków finansowych. Z drugiej jednak strony warto przyjrzeć się, jak w tym czasie zmieniła się sytuacja innych pojazdów.

Jeśli chodzi o auta spalinowe, wliczając w to hybrydy, ale z wyłączeniem hybryd plug-in, w 2020 r. cena potrzebnych do produkcji samochodu surowców wynosiła 1475 dolarów. Obecnie jest to zaś 1851 dolarów. Koszt surowców wzrósł więc o 25,5 proc. w przypadku aut spalinowych i o 135,9 proc. w przypadku pojazdów elektrycznych.

Obecnie w samochodach elektrycznych stosuje się baterie litowo-jonowe. Do ich wyprodukowania konieczne jest użycie litu, kobaltu czy niklu, a wszystkie te surowce w ostatnich miesiącach drożały. Sytuację zmienić może zmiana technologii produkcji baterii trakcyjnych. Póki co spadek cen jest dla branży rozczarowujący. Jak powiedział cytowany przez "Automotive News Europe" szef Renault Luca de Meo, przed ośmioma laty branża spodziewała się, że koszt produkcji baterii w przeliczeniu na kilowatogodzinę spadnie poniżej 100 dolarów w ciągu pięciu lat. Do dziś nie udało się tego osiągnąć.

Przełomem może być rok 2025. Niektórzy producenci zapowiadają, że będą wówczas gotowi do zaproponowania na rynku elektrycznych samochodów bateriami sodowo-jonowymi lub litowo-siarkowymi. Te mogą być nawet o dwie trzecie tańsze niż obecnie wykorzystywane litowo-jonowe. Dodatkowo rosnąca popularność aut elektrycznych sprawi, że koszty poniesione przez producentów na opracowanie poszczególnych modeli będą rozkładać się na większą liczbę wyprodukowanych sztuk.

Zagrożeniem dla tego korzystnego scenariusza mogą być rosnące koszty energii. W Europie średni koszt energii potrzebnej do wyprodukowania jednego auta wzrósł pomiędzy rokiem 2020 a pierwszą połową roku 2022 o 512 dolarów. Dodatkowo przewiduje się, że ceny gazu w 2024 r. będą 4,5 razy wyższe niż w 2020 r.

Przyszłość bezemisyjnych samochodów dziś rysuje się mniej optymistycznie niż jeszcze kilka lat temu. Władze UE nie zamierzają jednak zmieniać swoich wcześniejszych planów i ostatnio potwierdziły zakaz sprzedaży nowych samochodów spalinowych od 2035 r. Z ekonomicznego punktu widzenia może to być jednak trudniejsze dla kierowców, niż zakładano.

Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Ładowanie szybkie jak tankowanie. Chińczycy pokazali przełomowy system
Ładowanie szybkie jak tankowanie. Chińczycy pokazali przełomowy system
Honda rezygnuje z trzech elektryków. Nawet nie zdążyły trafić na rynek
Honda rezygnuje z trzech elektryków. Nawet nie zdążyły trafić na rynek
Długi dystans: Škoda Superb 1.5 TSI Plug-In Hybrid w podsumowaniu
Długi dystans: Škoda Superb 1.5 TSI Plug-In Hybrid w podsumowaniu
Elektryczne Porsche Cayenne doczekało się nowej wersji. To złoty środek
Elektryczne Porsche Cayenne doczekało się nowej wersji. To złoty środek
Renault Bridger zapowiada się świetnie. Będzie jedną z 36 nowości
Renault Bridger zapowiada się świetnie. Będzie jedną z 36 nowości
Miękkie hybrydy jednak z niższą akcyzą. Wreszcie
Miękkie hybrydy jednak z niższą akcyzą. Wreszcie
Ferrari Luce w zapowiedzi wideo. Producent zdradza coraz więcej szczegółów
Ferrari Luce w zapowiedzi wideo. Producent zdradza coraz więcej szczegółów
Test: Škoda Enyaq 85 – zimowa trasa elektrykiem
Test: Škoda Enyaq 85 – zimowa trasa elektrykiem
SAIC Z7 to Porsche Taycan z Temu. A podobno Chińczycy już nie kopiują...
SAIC Z7 to Porsche Taycan z Temu. A podobno Chińczycy już nie kopiują...
Ludzie zamawiają w ciemno. Fabryka nie nadąża z produkcją
Ludzie zamawiają w ciemno. Fabryka nie nadąża z produkcją
Nowa Omoda 7 wjeżdża do Polski. Wiemy, ile kosztuje
Nowa Omoda 7 wjeżdża do Polski. Wiemy, ile kosztuje
AUDI traci rozpęd w Chinach. Po początkowych zachwytach przyszła rzeczywistość
AUDI traci rozpęd w Chinach. Po początkowych zachwytach przyszła rzeczywistość
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯