Wiemy, kto dostarczy platformę do Izery. To właściciel marki Volvo. Znamy podstawowe dane

Wiemy, kto dostarczy platformę do Izery. To właściciel marki Volvo. Znamy podstawowe dane17.11.2022 10:12
Izera
Izera
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Izera

Polski samochód elektryczny nie będzie do końca polski. Jego główny element, platformę, na której będzie się opierał, dostarczy firma z Chin. Izera poinformowała, jak będzie wyglądało wskrzeszenie polskiej motoryzacji.

Piotr Zaręba, prezes ElektroMobility Poland, producenta pojazdu Izera ogłosił, że dostawcą platformy będzie chińska firma Geely. Będzie to platforma o nazwie SAE (Sustainable Experience Architecture). Warto podkreślić, że EMP to pierwszy producent spoza grupy Geely, który podpisał umowę na dostawę tej konstrukcji.

EMP uważa, że to najlepszy dostawca w swoim segmencie cenowym. Polacy, że to właśnie ten producent jest najbardziej innowacyjnym w dziedzinie elektromobilności.

Geely Holding Group to właściciel m.in. marek Volvo i Polestar. Pierwszy i bardziej znany z tych producentów ma już w swoim portfolio dwa w pełni elektryczne modele: C40 oraz niedawno zaprezentowane EX90. Trzeba jednak wiedzieć, że Geely na rodzimym rynku buduje auta elektryczne od lat. Chińska korporacja jest też udziałowcem Smarta czy Astona Martina. Wspólnie z Renault buduje hybrydy w Chinach. Do Geely należy również marka Lynk&Co.

Przedsiębiorstwo Geely założono w 1986 roku. Początkowo produkowało chłodziarki, potem części do motocykli, a od lat 90. motocykle. W 1998 roku Geely rozpoczęło również produkcję samochodów osobowych.

Jakim samochodem będzie Izera?

Wiadomo już, że jest to kompaktowa platforma Geely, więc mamy do czynienia z niedużym samochodem o dość prostej konstrukcji. Mają być dostępne wersje hatchback, kombi i SUV. Pokazano pierwsze schematy, na których widać umieszczenie dwóch silników - z przodu i z tyłu - a także zawieszenie oparte z przodu na kolumnach MacPhersona oraz wielowahaczowe z tyłu. Pierwsza wersja Izery ma mieć jeden silnik o mocy 200 kW (272 KM) z tyłu i napęd na tylną oś.

Zasięg ma wynosić 340-440 km z baterią 51 kWh. Akumulator ten ma być ładowany prądem stałym o mocy do 150 kW. Prędkość maksymalna ma wynosić ok. 160 km/h. Przyspieszenie 0-100 km/h ma trwać nieco ponad 6 s.

Zdaniem Macieja Mazura, dyrektora zarządzającego Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych, wybór tego dostawcy jest dobry.

- Za Geely przemawia doświadczenie i wiodąca pozycja w światowym sektorze elektromobilności - mówi Maciej Mazur. - O ile wiele osób może nie kojarzyć nazwy koncernu, o tyle należące do niego marki, takie jak Volvo, Smart, Lotus czy Polestar, są już powszechnie znane. W 2021 r. Grupa Geely zanotowała swój historyczny rekord sprzedaży, dostarczając łącznie 2,2 mln samochodów. 330 tys. z nich (15 proc. łącznej liczby) to pojazdy z napędami zelektryfikowanymi. Warto także podkreślić, że Geely to, szczególnie jak na warunki chińskie, firma transparentna, mądrze rozwijana i innowacyjna - dodaje.

Gdzie i kiedy zacznie powstawać Izera?

Fabryka Izery ma powstać w Jaworznie, przy drodze krajowej 79. Budowa miała się rozpocząć pod koniec 2021 r. Teraz wiadomo, że formalnie rozpocznie się na początku 2023 r. Wtedy EMP pozyska prawo do dysponowania terenem. Dopiero w 2024 rozpocznie się fizyczna budowa fabryki i poznamy dostawców linii produkcyjnych. Plan zakłada produkcję na poziomie 100 tys. aut rocznie.

Przypomnę tylko, że auto miało zadebiutować w roku 2024. Jednak dopiero w 2023 r. zostanie podany stylista oraz lista inwestorów. Datą graniczną ma być koniec 2025 roku. Warto tu podkreślić, że stylistyka modelu trochę się zmieni po podpisaniu umowy z nowym projektantem.

Cały projekt ma kosztować 6 mld złotych. Dodatkowych inwestorów EMP będzie pozyskiwać od teraz, czyli po uwiarygodnieniu się poprzez podpisanie umowy na dostawę platformy.

- Przed ElectroMobility Poland wciąż stoją dokładnie te same wyzwania, które sygnalizowaliśmy w lipcu 2020 r., tuż po ogłoszeniu narodzin marki Izera - mówi Maciej Mazur. - Budowa fabryki w Jaworznie nie została jeszcze rozpoczęta, chociaż miała ruszyć w III kwartale 2021 r. Wątpliwości dotyczą także struktury właścicielskiej (80 proc. akcji należy do Skarbu Państwa), zależność tego projektu od kalendarza wyborczego, brak zaangażowania kapitału prywatnego czy też brak zbudowanych łańcuchów dostawców innych (niż platforma) podzespołów; od akumulatorów litowo-jonowych i silników elektrycznych po reflektory, ekrany LCD i fotele - podsumowuje dyrektor PSPA.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (2)